Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gabriel Czechowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gabriel Czechowicz. Pokaż wszystkie posty

Minister Ignacy MATUSZEWSKI zapowiada osczędności w 1930 roku

Piątek, 20 września

Kierownik Ministerstwa Skarbu pan Ignacy MATUSZEWSKI udzielił Polskiej Agencji Telegraficznej następującego wywiadu:

„Konferencja z przedstawicielami klubów sejmowych nie doszła do skutku. Wobec tego plan gospodarki państwowej na rok 1930/31 zostanie oficjalnie ogłoszony dopiero na początku sesji budżetowej. Sądzę przecież, że społeczeństwo jest zainteresowań pracami przygotowawczymi. Toteż choć preliminarz budżetowy nie został jeszcze ukończony, mogę podzielić się z Panem tymi wytycznymi, jakimi kieruje się Rząd przy układaniu budżetu.
Punktem wyjścia jest założenie, że wpływy roku przyszłego w sumie globalnej nie przekroczą dochodów preliminowanych na rok bieżący. Rzecz prosta, nastąpią przesunięcia pomiędzy poszczególnymi źródłami przychodów. Jedno z tych źródeł już w ciągu bieżącego roku zaczyna z wolna iść słabiej i nie taję, że cieszy mnie to, padają bowiem wpływy celne. Na rok przyszły będziemy tedy preliminować wpływy z ceł niżej, niż w roku bieżącym, gdyż Rząd dołoży wszelkich starań, aby zapobiec zbędnemu przywozowi, przede wszystkim w drodze wzmożenia wymiany wewnętrznej. Inne znów źródła dochodu, jak na przykład kolej, dadzą niewątpliwie zyski większe, niż rzeczywiste w roku bieżącym.
Ogólny wszakże obrachunek wskazuje, że na poważną zwyżkę dochodów w roku przyszłym liczyć nie należy. Jedyną drogą po temu byłoby tworzenie nowych poważnych obciążeń podatkowych. Ta droga jest ze względu na obecną sytuację gospodarcza niewskazana.
Ponieważ od roku 1926 prosta zasada – nie wydawać więcej, niż się ma dochodu – przestała być maksymą ze wzorków kaligraficznych – stała się zaś twardym przykazaniem pracy codziennej – zatem obliczenie dochodów przesądza już o całokształcie wydatków. Nie mogą być one większe, niż preliminowano na rok bieżący. Przyszły rok budżetowy różnić się będzie zatem od okresów poprzednim tym, że tempo rozwojowe wydatków państwowych musi ulec zatrzymaniu. Uskutecznienie tego nie jest zadaniem łatwym. Dotychczas z roku na rok zaspakajanie potrzeb państwowych mogło być zwiększane. Nałożenie hamulca na rozwój wydatków jest trudne dlatego, że wydatki te wbrew opinii głoszonej niekiedy – są jeszcze dzisiaj niskie bardzo w stosunku do potrzeb. Liczba dzieci wzrasta, trzeba dać i szkoły i nauczycieli. Drogi niszczeją, trzeba je naprawiać. Spożycie wskutek wzrostu ludności podnosi się – trzeba meliorować rzeki i grunta. Ilość naładunków kolejowych zwiększa się – trzeba kupować wagony. A jednak mimo tego nieustannego wzrostu potrzeb musimy zatrzymać wzrost wydatków. I uczynimy to.
Są jednak wydatki, których wzrostu powstrzymać nie możemy. Jest to spłata długów zaciągniętych przez Państwo. W roku 1930/31 musimy zwrócić zagranicy i naszym krajowym wierzycielom o kilkadziesiąt milionów więcej procentów i rat, niż w okresie bieżącym. Aby znaleźć pokrycie tego wydatku i nie przekroczyć ogólnej sumy dochodów, musimy ograniczyć inne, nawet bardzo pożyteczne i pociągające. Toteż prawdopodobnie budżety wszystkich prawie ministerstw będą musiały być niższe niż teraz. Nie wystarczy zatem zatrzymanie – w szeregu pozycji trzeba będzie się nawet cofać. Przykład wszystkim resortom dało tu Ministerstwo Spraw Wojskowych, jedyne, które zgłosiło do Skarbu preliminarz niższy, niż za lat poprzednich.
Jakie pozycje ulegną zmniejszeniu ? Rzecz prosta, przede wszystkim hamujemy inwestycje. Nie rozpoczynamy żadnej nowej pracy – kończymy rozpoczęte. Inwestycje, to jest najlepszy bodaj sposób użycia nadwyżek budżetowych, już osiągniętych i odłożonych. Pragnąłbym bardzo, podobnie jak Minister Gabriel CZECHOWICZ, zaoszczędzić tyle, aby znów zgłosić drugą ustawę inwestycyjną. Ale w planie finansowym wszystkich dochodów i wydatków, jakim jest preliminarz budżetowy, wkłady w przyszłość, jakimi są inwestycje – muszą ustąpić miejsca potrzebom teraźniejszości.
Drugą z kolei pozycją, która ulegnie pewnej redukcji – są etaty administracyjne. Poza szkolnictwem, gdzie coroczne pociąganie do pracy nowych sił nauczycielskich jest nieuniknioną koniecznością, poza przedsiębiorstwami rozwijającymi się pomyślnie – w żadnym z Ministerstw etaty nie zostaną powiększone, w niektórych zaś ulegną zniżce. Nie da to oszczędności bardzo wielkich, bowiem takiego przerostu administracji państwowej, o jakim zwykło się mówić – możliwości więc kurczenia się są nader ograniczone.
Dla przykładu przytoczę statystykę urzędników skarbowych w różnych państwach. Tak więc w roku 1927 na 1000 mieszkańców wypadło urzędników administracji skarbowej w Polsce 0,46, w Niemczech 1,40, w Czechach 0,93. Tym niemniej i tutaj pewne oszczędności zostaną osiągnięte.
Wreszcie w wydatkach rzeczowo administracyjnych szukamy dalszych oszczędności, kierując się tą w wytyczną, że nie można preliminować nierealnie, ani przerywać normalnego trybu pracy.
Co do układu, budżet nie ulegnie zasadniczej zmianie. Wprawdzie nasz schemat budżetowy posiada pewne braki. Nielogiczna jest w nim na przykład hierarchia wydatków – mamy paragrafy wynoszące kilka tysięcy złotych i inne paragrafy opiewające na dziesiątki milionów.
Równolegle pod względem prawnym traktowanie tych pozycji niewątpliwie nie jest usprawiedliwione. Podobnie brak rozróżnienia wydatków będących wynikiem stosowania istniejących ustaw, od wydatków, których wysokość lub w ogóle istnienie należy od swobodnej decyzji Rządu i ciał ustawodawczych. Szereg umów o charakterze prywatno – prawnym, zawartych przez Rząd na zasadzie jego bądź konstytucyjnych, bądź ustawowych pełnomocnictw, również pociąga za sobą wydatki, których immunitet budżetowy wynika z cywilnej odpowiedzialności państwa za swoje zobowiązania. Dotychczasowy schemat budżetu nie uwidacznia specjalnego charakteru takich wydatków. W budżetach monopoli i przedsiębiorstw państwowych niedostatecznie uwypuklone są cztery zasadnicze grupy wydatków każdego przedsiębiorstwa, a mianowicie wydatki na eksploatację, na inwestycje, na podniesienie kapitału obrotowego i na amortyzację.
Mimo istnienia tych niewątpliwych braków obecny układ budżetu ma w sobie jeden plus, że do schematu tego zdołano się przyzwyczaić. Społeczeństwo nauczyło się już czytać tę książkę. Nie zamierzam zatem wprowadzać w obecnie układanym preliminarzu dalej idących zmian. Tym bardziej, że ambicją moją jest dorównanie przeszłości w rzeczy stokrotnie ważniejszej, niż zewnętrzny układ budżetu – mianowicie w jego pomyślności wykonania.
Zdaję sobie sprawę z tego, iż preliminarz na rok przyszły, zrównoważony w granicach globalnych budżetu tegorocznego, ale niższy w poszczególnych ministerstwach, narażony jest na bardzo łatwe do odgadnięcia ataki. Przy ocenie całości, budżet w myśl zasady „oszczędności”, będzie atakowany za to, że nie jest niższy od zeszłorocznego. Przy rozważaniu poszczególnych obniżonych pozycji rozlegną się płacze i biadania, że Rząd zaniedbuje taką czy inną ważną dziedzinę życia państwowego. Wyznam otwarcie, że tego rodzaju ataki, jeżeli nastąpią i bez względu na to, gdzie nastąpią, nie zmącą mi spokoju ducha. Bo równie dobrze, jak skłonny jestem przyjąć każdą słuszną uwagę i krytykę, skądkolwiek ona pochodzi – tak samo zdecydowany jestem przejść do porządku dziennego nad wszelką, nawet najbardziej autorytatywną frazeologią”. 


Proponuję posty o podobnej tematyce:
KONIUNKTURA GOSPODARCZA
RZĄD ŚWITALSKIEGO
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Afera za aferą - tym razzem minister Miedziński

      Przez łamy prasy opozycyjnej przeszła fala oskarżeń, spekulacji i drwin związana z „aferą Ministra Miedzińskiego”. Ministerstwo Poczt i Telegrafów, na czele którego to resortu stał od stycznia 1927 do kwietnia 1929 Bogusław Miedziński (tzw. IV Rząd Kazimierza Bartla), ogłosiło, że pogłoski o wydaniu niezgodnie z przepisami budżetowymi kilkudziesięciu tysięcy złotych na prywatne cele Pana Ministra są nieprawdziwe. Jak się okazało, Najwyższa Izba Kontroli ostatecznie zakwestionowała prawidłowość rozdysponowania w ten sposób „jedynie” 15 225 złotych. Informowało o tych faktach dementi Ministerstwa datowane na 16 lipca 1929 roku.
      Przypomnieć należy, że 13 kwietnia 1929 roku dymisja IV Rządu Bartla spowodowana została ujawnieniem przekrętów budżetowych Pana Ministra Gabriela Czechowicza.

Bogusław Miedziński

1929-06-29 Uchwała Trybunału Stanu o Czechowiczu

     W sobotę 29 czerwca 1929 roku o godz. 21.00 przewodniczący prezes Leon Supiński ogłosił następującą uchwałę Trybunału Stanu, zwołanego w sprawie byłego Ministra Skarbu Czechowicza:

Zważywszy,
    że w myśl art. 4 i 7 Konstytucji, uchwalenie budżetu i kontrola wykonania tegoż stanowią wyłączne i podstawowe prawo ciała ustawodawczego, zaś stosowanie się do budżetu i wyliczanie się z dokonanych wydatków – zasadniczy, konstytucyjny obowiązek Rządu;
    że jedynie Sejm powołany jest do merytorycznej oceny otwartych przez Rząd kredytów i dokonanych wydatków;
    że oceny takiej, w razie uchylenia się przez Rząd od wykonania swojego obowiązku konstytucyjnego przez niezgłoszenie do zatwierdzenia Sejmowi kredytów dodatkowych, bądź zamknięć rachunkowych, Sejm władny jest dokonać w każdym czasie, nie wyczekując nawet przedstawienia rządowego (art. 7 Konstytucji) i wniosku Najwyższej Izby Kontroli (art. 9 Konstytucji);
    że w uchwale sejmowej z dnia 20 marca 1929 r. Trybunał Stanu nie znajduje ostatecznej merytorycznej otwartych przez Gabryela Czechowicza, b. Ministra Skarbu, poza budżetem kredytów;
    że w aktach Trybunału Stanu znajduje się obecnie materiał do takiej oceny;
    że należyte rozstrzygnięcie sprawy, przekazanej Trybunałowi Stanu, wymaga uprzedniej merytorycznej oceny przez Sejm kredytów otwartych przez oskarżonego poza budżetem;
    że, zgodnie z art. 15 ustawy o Trybunale Stanu, przepisy ustawy postępowania karnego mogą mieć w postępowaniu przed Trybunałem Stanu tylko odpowiednie zastosowanie ;

Trybunał Stanu jednogłośnie postanawia:
postępowanie w sprawie niniejszej zawiesić do czasu wydania przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwały, zawierającej merytoryczną ocenę zakwestionowanych przez Sejm pod względem formalnym kredytów.

Gabriel Czechowicz

Posiedzenie organizacyjne Trybunału Stanu

Niezwykłe ożywienie zapanowało 5 kwietnia w przebudowującym się od dłuższego czasu historycznym Pałacu Rzeczypospolitej przy placu Krasińskich. Odbyło się tutaj mianowicie pierwsze posiedzenie, tzw. organizacyjne Trybunału Stanu w głośnej sprawie byłego ministra skarbu Gabriela CZECHOWICZA, postawionego w stan oskarżenia uchwałą Sejmu z 20 marca.
Punktualnie o godz. 11 posiedzenie mające głównie na celu załatwienie strony formalnej, a więc ukonstytuowanie się Trybunału Stanu i odbiór przysięgi od jego członków – zagaił przewodniczący, pierwszy prezes Sądu Najwyższego Leon SUPIŃSKI, po czym przystąpiono do odebrania przysięgi, co nastąpiło w nader uroczystym nastroju.
Z członków Trybunału stawili się wszyscy, z ramienia Sejmu 8, z ramienia Senatu – 4. sekretarzował sędzia sądu apelacyjnego Wincenty ŁUKASIEWICZ.
Po odebraniu przysięgi przewodniczący zamknął posiedzenie inauguracyjne.

 
Proponuję posty o podobnej tematyce:
NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA ROKU 1929
MINISTRA CZECHOWICZA SPRAWA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Komisja b. ministrowi współczuje, ale to jest polityka

Po burzliwej dyskusji na tajnym posiedzeniu Rady Gabinetowej w dniu 7 marca (bez udziału Marszałka PIŁSUDSKIEGO) większością głosów odmówiono panu ministrowi skarbu Gabrielowi CZECHOWICZOWI przedstawienia sejmowi przygotowanych przez niego wniosków o akceptację przekroczeń budżetowych w formie umotywowanych projektów uchwał o kredyty dodatkowe złożył on dymisję, która została natychmiast przyjęta. Pan Czechowicz uznał, iż niewyrażenie zgody na przedstawienie sejmowi motywów swego postępowania równoznaczne jest z pozbawieniem go prawa obrony przed niesłusznymi, jego zdaniem, zarzutami.
Po złożeniu dymisji pan Czechowicz przybył na posiedzenie sejmowej komisji śledczej informując o swojej decyzji, a następnie przedstawił swe oświadczenie.

 
03-08 Były minister CZECHOWICZ przed Komisją śledczą ze łzami w oczach

Posłowie stwierdzili zgodnie, że tak dramatycznego nastroju jeszcze nigdy w historii parlamentu nie odnotowano. Pan Czechowicz wygłosił swą mowę z zaciśniętym gardłem i ze łzami w oczach. Po wysłuchaniu mowy poseł Herman LIEBERMAN (PPS) postawił wniosek, by komisja wezwała pana Czechowicza do wyjaśnienia, kto mu „zamykał drzwi do sejmu”, jednakże członkowie komisji reprezentujący BBWR stanowczo się temu sprzeciwili. Podczas długiej i ostrej dyskusji słuchać było wyraźnie, że komisja wobec pana Czechowicza żadnych pretensji nie ma i prześladować go musi wbrew woli własnej, tylko ze względów formalnych. 

 
Proponuję posty o podobnej tematyce:
NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA ROKU 1929
PARLAMENT
MINISTRA CZECHOWICZA SPRAWA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Minister Czechowicz jako kozioł ofiarny wbrew swej woli

Przemówienie byłego już ministra skarbu Gabriela CZECHOWICZA na posiedzeniu parlamentarnej komisji śledczej w sprawie postawienia byłego ministra w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu. Warszawa, piątek 8 marca.

Oskarżacie mnie Panowie o przekroczenia budżetowe w latach 1927-1928 bez uprzedniej zgody ciał ustawodawczych.
Oświadczam, że uważałbym swą pracę za ułatwioną, jeżeliby uzyskanie uprzedniej sankcji parlamentu było dla mnie możliwe. Zmniejszyłoby to presje na ministra skarbu ze strony innych resortów, leżało by to w interesie naszego rozwoju gospodarczego oczywiście. Jeżeli by współpraca rządu i sejmu odbywała się w normalnych warunkach.
Nie mogę jednak zamykać oczu na fakt, że pracować musiałem w wyjątkowych okolicznościach, gdyż w tych latach sejm był praktycznie nieczynny i że jako minister skarbu miałem drogę do sejmu zamkniętą.
Czy mogłem spowodować odroczenie do czasu ustawowego załatwienia kredytów na wyżywienie wojska, na płace urzędnicze, renty, obsługę pożyczek państwowych, czy nie byłoby połączone ze szkodą dla kraju odmówienia kredytów Bankowi Rolnemu, a choćby na budowę portu gdyńskiego ?
Moi poprzednicy nie potrzebowali unikać przekraczania budżetu, aczkolwiek pracowali w innych warunkach i mieli zawsze drogę otwartą do sejmu. Byliście Panowie dla nich wyrozumiali, choć przekroczenia budżetowe potęgowały deficyty.
Dlaczego obecnie chcecie być bezwzględni, gdy w roku 1927/28 zamknąłem nadwyzkę 214 milionów zł i za cały czas urzędowania wykazałem ponad 550 milionów oszczędności budżetowych bez zwiększania stawek podatkowych, gdy majątek państwa powiększyłem o 2 miliardy ?
Twierdzicie Panowie, że minister skarbu obowiązany był wymagać od rządu bezwzględnego respektowania praw parlamentu w dziedzinie budżetowej i gdy widział, że tym prawom może grozić uszczuplenie, winien był niezwłocznie zgłosić dymisję.
Innymi słowy wymagacie Panowie od ministra skarbu, żeby był wyznawcą zasady „Fiat justita, pereat mundus” (Niech sprawiedliwość zwycięży, choćby miał świat zginąć) i przedkładał ją ponad interesy państwa. Jeżelibym mógł stanąć na gruncie formalnym, to przecież znalazłbym się w sprzeczności z wymogami życia i nie mógłbym osiągnąć tego celu, który mnie jako ministrowi skarbu musi przyświecać. Celem tym było uporządkowanie finansów państwa.
Daleka od polityki praca moja w tym kierunku nie pozostawała bezowocna i daje mi zadowolenie wewnętrzne, że żadne udręki nie mogą go zniweczyć.
Osiągnięcie najwyższego celu mego życia zawdzięczam wyłącznie i jedynie Marszałkowi PIŁSUDSKIEMU. Jakże więc mogliście żądać, żebym wystąpił wobec niego z votum nieufności, gdy Wam, moim oskarżycielom, sumienie nie pozwoliło tego uczynić ?
Twierdzicie, że nieprzedłożenie dodatkowych ustaw skarbowych na rok 1927/28 stanowi główną przyczynę wytoczonego procesu. Prasa opozycyjna również specjalnie ten aspekt podkreśla.
Nie mogę tego pominąć milczeniem. Jest dla mnie niezrozumiałe, jak można pod groźbą postawienia w stan oskarżenia wymagać od ministra skarbu, żeby popełnił czyn nielojalny wobec rządu i wniósł projekty ustaw o dodatkowych kredytach we własnym imieniu z pominięciem premiera, który uzależnił to przedłożenie od zamknięcia rachunkowego. Zrozumiałbym żądanie, aby minister skarbu przyspieszył to przedłożenie, ewentualnie, o ile by nie mógł tego uczynić, podał się do dymisji.
O tym, jakie prądy i stanowiska zajmowano w tej sprawie w łonie rządu – będąc w stanie dymisji – mówić nie będę. Gdy jednak przyjąłem do wiadomości oświadczenie w tej sprawie pana premiera Kazimierza BARTLA uważać musiałem ewentualność konfliktu za wykluczoną i nie mógłbym, jako członek rządu, zająć w tej sprawie bardziej nieprzejednanego stanowiska niż sejm, a tym bardziej, że uważałem za punkt ambicji sfinalizowanie od dawna przygotowanych operacji kredytowych ogromnej wagi dla państwa. Przyspieszyłem prace nad zamknięciami rachunkowymi i złożyłem je już NIK.
Wyrazić mogę jedynie ubolewanie, że opozycja zapomniała o powyższej uchwale sejmu, nie krępującej rządu terminami i bez uprzedniej zmiany uchwały przeszła do ataku uniemożliwiając w tej sprawie. Powyższą argumentację rozwinąłem nie w tym celu, by udowodnić niesłuszność ściśle rygorystycznego stanowiska w tej sprawie jako sprzecznego z dotychczasowymi zwyczajami.
Nie przeczę, że możecie Panowie, stojąc na gruncie czysto formalnym, oskarżać mnie o przekroczenia budżetowe, nie licząc się z tym, że pracowałem w atmosferze napięcia politycznego, że nie miałem drogi otwartej do sejmu i nie mogłem, bez narażania państwa na szkody, nie otwierać kredytów w wykonywaniu uchwał rady ministrów.
Proszę jednak o zaznaczenie opinii komisji, gdy wypadnie ona nieprzychylnie, że bezwzględne to traktowanie zastosowane zostało w dziejach sejmu polskiego po raz pierwszy do ministra, który miał szczęście uporządkowania polskich finansów i zapewnienia równowagi budżetowej i ustabilizowania waluty.


Proponuję posty o podobnej tematyce:
NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA ROKU 1929
PARLAMENT
MINISTRA CZECHOWICZA SPRAWA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Dymisja Ministra Czechowicza


Dnia 7 marca 1929 roku w godzinach popołudniowych pod przewodnictwem Pana Prezesa Rady Ministrów prof. Bartla odbyło się posiedzenie Rady Gabinetowej.


=============================================================


Do Pana Gabryela CZECHOWICZA
Ministra Skarbu
w W a r s z a w i e

Przychylając się do przedstawionej mi prośby o dymisję, zwalniam Pana z urzędu Ministra Skarbu.

Warszawa, dnia 8 marca 1929 r.

Prezydent Rzeczypospolitej:
(---) I. Mościcki
Prezes Rady Ministrów:
(---) K. Bartel

===================================

Do Pana Doktora TADEUSZA GRODYŃSKIEGO
Podsekretarza Stanu
w Ministerstwie Skarbu
w W a r s z a w i e

Poruczam Panu kierownictwo Ministerstwa Skarbu.

Warszawa, dnia 8 marca 1929 r.

Prezydent Rzeczypospolitej:
(---) I. Mościcki
Prezes Rady Ministrów:
(---) K. Bartel

Premier Bartel przemówił i skłamał

Wtorek, 19 lutego


     Przed porządkiem dziennym 51 posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej w dniu 19 lutego 1929 r. Pan Prezes Rady Ministrów Kazimierz Bartel złożył następujące oświadczenie:

      „Wobec zapowiedzianego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Ministra Skarbu pana Czechowicza za przekroczenie budżetu w roku 1927/28 i nieprzedłożenie dotychczas Sejmowi ustawy o kredytach dodatkowych, stwierdzam: 
   1) przekroczenia budżetowe czynione były przez wszystkie rządy poprzednie z tą różnicą, że przeważnie nie były one nawet wnoszone na Radę Ministrów, ale decydowane wyłącznie przez ministrów skarbu. Tym niemniej nie usiłowano nigdy pociągać ministrów skarbu do odpowiedzialności konstytucyjnej; 
   2) kredyty dodatkowe w roku 1927/28 były otwierane nie inaczej, jak na podstawie uchwały Rady Ministrów w każdym poszczególnym przypadku po stwierdzeniu przez Rząd konieczności państwowej i 
   3) uzależnienie terminu przedłożenia ustawy o kredytach dodatkowych od ukończenia zamknięć rachunkowych jest stanowiskiem Rządu jako całości, czemu dałem już kilkakrotnie wyraz na Komisji Budżetowej.
     W związku z powyższym uważam, że wniosek, skierowany wyłącznie przeciwko osobie Ministra Skarbu, jest nieusprawiedliwiony. Wywołać on może niepożądane dla finansów państwowych komentarze w opinii kraju i za granicą.
     Jeżeli Wysoki Sejm uważa, że ten stan uzasadnia odpowiedzialność konstytucyjną, winien być skierowany przeciwko całemu Rządowi”.

O początkach "sprawy Czechowicza" w MILIONACH NA BBWR.

Pan Premier Kazimierz Bartel






Proponuję posty o podobnej tematyce:

Najważniejsi bankowcy na obiedzie w Resursie Obywatelskiej

Środa, 9 stycznia


Minister Skarbu Gabriel CZECHOWICZ podejmował 9 stycznia w Resursie Obywatelskiej obiadem doradcę finansowego Rządu Polskiego pana Charlesa DEWEY`a. W obiedzie wzięli udział ze strony Banku Polskiego prezes pan Stanisław KARPIŃSKI i wiceprezes pan Feliks MŁYNARSKI. Ze strony banków państwowych – prezes Państwowego Banku Rolnego pan Seweryn LUDKIEWICZ i prezes Banku Gospodarstwa Krajowego generał Roman GÓRECKI. Ze strony Ministerstwa natomiast – Podsekretarz Stanu dr Tadeusz GRODYŃSKI, dyrektor departamentu ogólnego pan Stefan STARZYŃSKI, dyrektor departamentu obrotu pieniężnego pan BARAŃSKI i inni.

 
Proponuję posty o podobnej tematyce:
BANKOWY SEKTOR
MINISTRA CZECHOWICZA SPRAWA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Czyje ręce śmierdzą - artykuł cenzuralny

Środa, 10 lipca

Sąd Okręgowy Wydział Karny I instancji, Sekcja A w Bydgoszczy, w sprawie prasowej przeciwko „Gazecie Bydgoskiej” na posiedzeniu niejawnym w dniu 10 lipca 1929 r. po wysłuchaniu wniosku prokuratora wydał postanowienie:
Uchyla się zajęcie czasopisma pod tytułem „Gazeta Bydgoska” w dniu 5 lipca 1929 r. Nr 152 zarządzonego dnia 4 lipca 1929 r.

albowiem

zamieszczony w tymże czasopiśmie artykuł pod tytułem „Czyje ręce śmierdzą”, nie zawiera wcale cech przestępstwa z art. 1 Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 10 maja 1927 r.
W szczególności treść inkryminowanego artykułu nie zawiera żadnych wiadomości nieprawdziwych, a przesyłano jedynie przemówienia osób występujących przed Trybunałem Stanu, analizując fakt przekroczeń budżetowych. Wreszcie końcowy ustęp artykułu zawiera jedynie podkreślenie, że Narodowa Demokracja ma ręce czyste z równoczesnym zaznaczeniem, iż tak samo czyste ma ręce Marszałek Piłsudski, wobec czego zbytecznym było jego oświadczenie, że jego ręce nie śmierdzą. Ten więc ustęp absolutnie już nie zawiera żadnych cech inkryminowanego przestępstwa

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy

Wydaje mi się prawie z pewnością, iż sprawa dotyczyła opisu przemówienia Pana Marszałka Józefa PIŁSUDSKIEGO wygłoszonego przed Trybunałem Stanu w sprawie dotyczącej byłego Ministra Skarbu Gabriela CZECHOWICZA. Przemowa ta, jak zawsze w przypadku Pana Marszałka barwna i obfitująca w zaskakujące porównania wygłoszona została 26 czerwca 1929 r., a z jej treścią można zapoznać się na moim blogu – PATRZ TRYBUNAŁ STANU. 
Na tak liberalny wyrok nie bez znaczenia miała także prawdopodobnie lokalizacja wyrokującego sądu.

Proponuję posty o podobnej tematyce:
CENZURA
MINISTRA CZECHOWICZA SPRAWA
BYDGOSZCZ, miasto wydz. w woj. poznańskim
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Wolta Trybunału 1929-06-29

      W tak zwanym międzyczasie, a konkretnie 29 czerwca 1929 roku Trybunał Stanu wykonał wspaniałą woltę w sprawie Ministra Czechowicza, odsyłając wniosek Sejmu, ze względów formalnych, z powrotem do Parlamentu. Kolokwialnie – sprawa się rypła.
     Trybunał niby przyznał, że prawo budżetowe zostało złamane, lecz Sejm powinien ocenić, czy złamanie prawa nastąpiło w zbożnym celu. 
     Warto przypomnieć, iż Marszałek Piłsudski w maju 1926 roku dokonał zamachu stanu uzasadniając ten radykalny krok skorumpowaniem elit władzy cywilnej, szczególnie polskiego Parlamentu. Akcja szukania "haków" na przeciwników politycznych nie przyniosła spektakularnych efektów. Afera ministra Czechowicza była nad wyraz niewygodna wizerunkowo.

Gabriel Czechowicz


Proponuję posty o podobnej tematyce:
MINISTRA CZECHOWICZA SPRAWA
NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA ROKU 1929
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Ignacy Matuszewski - następca Ministra Czechowicza

16 kwietnia 1929      

Minister Ignacy MATUSZEWSKI

     Nowo mianowany Kierownik Ministerstwa Skarbu, pan Ignacy MATUSZEWSKI, wygłosił 16 kwietnia 1929 r., czyli w dniu objęcia przez siebie urzędowania, do zgromadzonych dyrektorów departamentów i dyrektorów instytucji, podległych Ministerstwu, następujące przemówienie:

Panie Wiceministrze, Panowie !
Przystępując do kierowania resortem, z którego pracą dotychczas stykałem się sporadycznie tylko i z daleka, czuję się w obowiązku powiedzenia Panom w kilku zdaniach, jak pracę tę pojmuję i jak zamierzam się do niej odnosić. Jako kierownik, nie zaś minister, powołany jestem do spełnienia określonych zadań i w określonym terminie – jeśli w ogóle określenie terminu przy zjawiskach tak złożonych, jak ekonomiczne i polityczne – jest rzeczą możliwą. Tym bardziej chcę, aby zapoznali się Panowie z metodą, jaką zamierzam stosować.
Ustępujący Rząd pana prof. Kazimierza BARTLA, podobnie jak poprzednie od roku 1926 działające Rządy, zostawia po sobie Skarb tak zasobny, kasy pełne, walutę ustabilizowaną. Tym samym działalność Rządów poprzednich, w których tak długo tekę skarbu piastował Minister Gabriel CZECHOWICZ, daje nam wszystkim najcenniejszą, gdyż na praktyce opartą, wytyczną. Trzymać się zatem będziemy wskazań, które okazały już swą skuteczność, unikać wszelkich gwałtownych, wyraźnie przez życie nie wskazanych, zmian.
Główną troską, jaka przyświecała działalności skarbu w tych chlubnych dlań latach, a która – wierzę – stała się już zasadą nie do obalenia w przyszłości – była równowaga budżetowa Państwa.
Równowaga budżetowa opiera się na stosowaniu nie tylko przez Ministerstwo Skarbu, ale przez wszystkich, którzy administrują pieniądzem skarbowym, stałej i czujnej oszczędności. Mówię czujnej, gdyż w życiu gospodarczym każdy najlepiej, najstaranniej opracowany plan, musi być dostosowywany bezustannie do wciąż zmiennej koniunktury gospodarczej, zależnej nie tylko od nas, ale od tysiąca złożonych czynników międzynarodowego życia ekonomicznego. To też choć każdy członek Rządu winien mieć swobodę wykonania budżetu, stanowiącego podstawę pracy, za którą on jest odpowiedzialny, będę jednak obserwował pilnie koniunkturę i akcentował ewentualną konieczność zmian, które by wymagały odstępstw od przewidzianego planu w kierunku przykrego, ale niezbędnego czasem zmniejszenia wydatków. Brak doświadczenia w pracy skarbowej, z czego zdaję sobie sprawę, stwarza w moim osobistym ustosunkowaniu do administrowania groszem państwowym zdwojoną ostrożność. Być może jednak, że tam, gdzie chodzi o rozpoczynanie prac, pociągających zobowiązania na przyszłość, lub o bezpośrednie zaciąganie nowych zobowiązań, tam ostrożność moja będzie niekiedy pożyteczna.
To, co powiedziałem Panom, dotyczy działalności Ministerstwa, jako poborcy i administratora pieniędzy państwowych. Inne bowiem dziedziny pracy resortu połączone są z zakresem prac innych ministerstw gospodarczych lub Rządu jako całości. Nie miejsce tu zatem i nie czas mówić o nich.
Równowaga budżetu, oszczędność, przystosowanie się do realnych możliwości kraju, te bazy, są prawami elementarnymi. Wiem, że trudność leży nie tyle w pojęciu prawd takich, ile w ich konsekwentnym stosowaniu. Chcę Panom oświadczyć, że wytężę całą moją energię i decyzję, której mi nie zbraknie, aby tej trudnej choć prostej rzeczy dokonać. Jestem pewny, że Panowie uczynią to samo. W ten sposób uda nam się może osiągnąć to, co jest niewątpliwie wspólnym naszym celem: obsłużyć dobrze i uczciwie Państwo na jego odcinku skarbowym. Będę szczęśliwy, jeśli uda mi się przy tym osiągnąć także i to, co jest jedynym celem osobistym, jaki mam, podejmując tę pracę – osiągnąć szacunek ludzi, którzy obdarzyli mnie zaufaniem, szacunek społeczeństwa i szacunek Panów”.


Proponuję posty o podobnej tematyce:
RZĄD ŚWITALSKIEGO
MINISTRA CZECHOWICZA SPRAWA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Emerytura byłego ministra Gabriela CZECHOWICZA

Były minister skarbu Gabriel CZECHOWICZ otrzymał emeryturę w wysokości ustalonej dla trzeciego stopnia służbowego, to jest dla stanowiska wiceministra. Pan Czechowicz zaskarżył tę decyzję do Najwyższego Trybunału Administracyjnego twierdząc, że należy mu się emerytura według drugiego stopnia służbowego, to znaczy wedle stanowiska ministra.
Ze strony rządowej decyzję z 15 kwietnia w sprawie wysokości emerytury ministra Czechowicza motywują tym, że w myśl uchwały Rady Ministrów z dnia 24 grudnia 1924 r. minister po ustąpieniu ze swojego stanowiska ma prawo jeszcze przez trzy miesiące pobierać pełne uposażenie ministerialne, a emerytura przysługuje mu tylko wówczas, jeżeli poprzednio był urzędnikiem państwowym i wtedy emerytura wynosi wysokość tego stopnia służbowego, jaki przedtem zajmował dany minister przed nominacją. Wobec tego, iż przed nominacją na ministra pan Czechowicz był wiceministrem, przeto przyznano mu odpowiednią emeryturę.
Wyrok Najwyższego Trybunału Administracyjnego oczekiwany jest z najwyższym zaciekawieniem. Nasz emeryt miał wtedy 53 lata. (108.01)

 
Proponuję posty o podobnej tematyce:
MINISTRA CZECHOWICZA SPRAWA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM