Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aleksander Prystor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aleksander Prystor. Pokaż wszystkie posty

Zjazd w PIKIELISZKACH w dworku Pana Marszałka. Aleksander PRYSTOR dla towarzystwa

Dwór w Pikieliszkach


Do Pikieliszek, osady żołnierskiej Marszałka PIŁSUDSKIEGO, wyjechała Pani Marszałkowa PIŁSUDSKA z córeczkami Wandą i Jadwigą na miesięczny pobyt.
W przyszłym tygodniu do Pikieliszek przybędzie również Marszałek PIŁSUDSKI.
W podróży Pani Marszałkowej towarzyszy minister pracy i opieki społecznej płk Aleksander PRYSTOR.
Wilno, 7 lipca 1930 r. 

Proponuję posty o podobnej tematyce:
MARSZAŁEK PIŁSUDSKI
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM
INDEKS RZECZOWY
jerzy@milek.eu.org

Pan Premier obiecuje tanie mieszkania i lepsze ubezpieczenia


     4 grudnia odbyło się posiedzenie Rady Ministrów pod przewodnictwem Pana Prezesa Rady Ministrów dr Kazimierza ŚWITALSKIEGO. Na posiedzeniu Rada Ministrów na wniosek Pana Ministra Prazy i Opieki Społecznej Aleksandra PRYSTORA przyjęła trzy uchwały z zakresu polityki społecznej. W pierwszej uchwale zaakceptowano plan budownictwa tanich mieszkań robotniczych i pracowniczych przez zakłady ubezpieczeń społecznych, które przeznaczą na ten cel w najbliższych 5 latach co najmniej 125 milionów złotych. 
     Zasady finansowe tego planu umożliwiają ustalenie czynszu mieszkaniowego w wysokości nie przekraczającej 35 zł od jednej ubikacji mieszkaniowej, to znaczy w wysokości dostosowanej do obecnej zdolności płatniczej szerokich rzesz pracowniczych.    
     Druga z uchwał odnosi się do projektu ustawy o ubezpieczeniach na starość. W projekcie tym, wycofanym w swoim czasie z Sejmu dla dokonania niezbędnych modernizacji, Rada Ministrów uchwaliła obecnie obniżyć wiek, uprawniający do rent starczych, z 65 na 60 lat dla robotników przemysłowych, uprościć administrację i organizację wszystkich rodzajów ubezpieczeń, łączą je w jedną, zharmonizowaną całość, oraz wzmocnić finansowe podstawy ubezpieczenia. Trzecia uchwała ustala plan akcji pomocy dla tych bezrobotnych, którzy wyczerpali już uprawnienia do korzystania z zasiłków ustawowych funduszu bezrobocia. Plan ten przewiduje, w związku z pogorszeniem się sytuacji na rynku pracy w sezonie zimowym, udzielenie tej kategorii bezrobotnych w gotówce lub naturze za pośrednictwem samorządu.

      Przynajmniej jedna – ostatnia – uchwała została prawie natychmiast zrealizowana. Uchwalona jeszcze 25 marca 1929 r. ustawa zmieniająca przepisy o zabezpieczeniu na wypadek bezrobocia została wreszcie ogłoszona (Dz. U. z 1930 r. Nr 3, poz. 18). Od tej pory zabezpieczenie to otrzymywali bezrobotni od 16 roku życia (poprzednio od 18 lat), bez względu na ilość zatrudnionych u pracodawcy, który zwalniał pracowników (poprzednio powyżej 5 zatrudnionych). Sprawa kompleksowej modernizacji i ujednolicenia systemu ubezpieczeń społecznych została zrealizowana w roku 1933 - do ustawy z dnia 28 marca 1933 r. o ubezpieczeniu społecznym.

O jednym ze źródeł finansowania zasiłków dla bezrobotnych:

12-01 Pasażerów PKP dopłata na bezrobotnych



Rada Ochrony Pracy analizuje sytuację rynku zatrudnienia

29 października odbyło się posiedzenie połączonych kompletów Rady Ochrony Pracy. Na posiedzenie przybyli prawie wszyscy członkowie Rady. Obecny był Pan Minister Robót Publicznych Jędrzej MORACZEWSKI i przedstawiciele innych Ministerstw. Na porządku obrad był projekt ustawy o instytucie ochrony pracy i projekt jego statutu. Po otwarciu obrad Pan Minister Pracy i Opieki Społecznej Aleksander PRYSTOR wygłosił przemówienie:
Otwierając posiedzenie kompletów Rady Ochrony Pracy, chciałbym poinformować Panów o moich zamierzeniach z zakresu prac związanych z ochroną pracy. Zacznę od sprawy, która jest na porządku dziennym, czyli o projekcie ustawy o Państwowym Instytucie Ochrony Pracy. Szereg zagadnień dotyczących pracy ludzkiej wymaga sumiennych, szczegółowych badań. Badania te muszą być częściowo prowadzone w specjalistycznych laboratoriach, częściowo w samych zakładach pracy. Dokonywać tych badań może tylko specjalnie przygotowany personel, zgodnie więc z powyższymi wywodami powstała myśl założenia Instytutu, którego zadaniem byłoby prowadzenie badań w zakresie ochrony pracy, oraz prac nad przystosowaniem zdobyczy naukowych do praktycznych wymagań ochrony pracy. Jako wzór przy układaniu statutu wzięto statuty istniejących przy innych Ministerstwach zakładów tego typu, szczególnie zaś statut Naukowego Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego.
Państwowy Instytut Ochrony Pracy ma zjednoczyć usiłowania wszystkich badaczy zagadnień pracy, zapewnić wysoki poziom i bezstronność w ocenie tych zagadnień.
Przechodząc do innych zamierzeń Ministerstwa w zakresie ochrony pracy, muszę zaznaczyć, że okres, kiedy Rząd korzystał z pełnomocnictw, odznacza się wyjątkowo intensywną pracą ustawodawczą w zakresie ochrony pracy. Jedynie dla przypomnienia wskażę, że 16 marca 1928 r. wydano rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej o umowie o pracę robotników (Dz. U. R. P. Nr 35, poz. 324), o umowie o pracę pracowników umysłowych (Dz. U. R. P. Nr 35, poz. 323), o bezpieczeństwie i higienie pracy (Dz. U. R. P. Nr 35, poz. 325). Jeżeli sięgnąć do wcześniejszych aktów prawodawczych, to warto przypomnieć, że 22 sierpnia 1927 roku wydano rozporządzenie Prezydenta o zapobieganiu chorobom zawodowym i ich zwalczaniu (Dz. U. R. P. Nr 78, poz. 676), 17 września 1927 rozporządzenie o inspekcji pracy (Dz. U. R. P. Nr 83, poz. 740). Wreszcie rozporządzenie z 22 marca 1928 r. wprowadziło sądy pracy dla sporów na tle warunków pracy robotników i pracowników umysłowych na terenie b. zaboru rosyjskiego i austriackiego (Dz. U. R. P. Nr 37, poz. 350). Dotychczasowe wyniki intensywnej działalności 16 istniejących sądów pracy, ogromny napływ skarg do niektórych Sądów Pracy spowodowały, że Ministerstwo Sprawiedliwości zmuszone było powiększyć w nich liczbę sędziów, a w Warszawie czynione są przygotowania do uruchomienia trzeciego Sądu Pracy. O ile wyliczyłem powyższe ustawy, uczyniłem to dlatego, aby podkreślić, że okres od 1926 roku był nacechowany rzetelną troską o dobro świata pracy i że Rząd Marszałka Piłsudskiego w okresie pełnomocnictw załatwił większość najważniejszych problematów z zakresu ochrony pracy, wykorzystując cały materiał, jaki wówczas w Ministerstwie był przygotowany.
Do zagadnień, wymagających uregulowania ustawowego, zaliczyć należy sprawę ochrony pracy służby domowej, inaczej pracowników domowych. Opracowany obecnie w Ministerstwie projekt ustawy o pracownikach domowych został uzgodniony z Ministerstwami Spraw Wewnętrznych i Sprawiedliwości. Projekt mojego Ministerstwa reguluje kwestię zawarcia i rozwiązania umowy o pracę, prawa i obowiązki stron, w szczególności wynagrodzenia, dopuszczalnych potrąceń z wynagrodzenia, terminów wypłat odpraw, czasu pracy, przerw odpoczynkowych, odpoczynku niedzielnego i świątecznego, urlopów oraz ochrony pracy młodocianych pracowników domowych.
Drugą ustawą obejmującą skomplikowane zagadnienia prawno – społeczne, jest ustawa o pracy chałupników. Ustawa ta jest w opracowaniu. W odniesieniu do tego tematu nie posiadamy ani dokładnych dat statystycznych, ani zgromadzonego materiału. W chwili obecnej Polskie Towarzystwo Polityki Społecznej zajmuje się zorganizowaniem wystawy chałupniczej, zbiera materiał statystyczny i monograficzny. Ministerstwo prace te subsydiuje. Sądzę więc, że ostateczny projekt ustawy będzie mógł być opracowany równolegle z zakończeniem prac wystawowych. Ustawa ma objąć chałupników w ścisłym tego słowa znaczeniu i pracowników zatrudnionych na mocy umowy o pracę u chałupników i majstrów chałupników oraz pośredników, to znaczy te osoby, którymi posługują się przedsiębiorcy w stosunkach z chałupnikami. Projekt tej ustawy będzie miał na celu zmienienie chałupnikom wynagrodzenia, odpowiadającego normalnemu podziałowi pracy w danej miejscowości, w odpowiedniej gałęzi przemysłu.
Całkowicie opracowana jest nowela do ustawy o pracy młodocianych i kobiet, regulująca sprawę zakładania żłobków dla niemowląt. Nowela czeka na rozpatrzenie przez Radę Ministrów.
Wydanie jednolitych przepisów, dotyczących ochrony robotników rolnych, wydaje się rzeczą dojrzałą i celową. Dotychczas ochronę pracy robotników wolnych normują umowy zbiorowe, zawierane pomiędzy związkami robotników rolnych i związkami ziemian, względnie, o ile umów dobrowolnych nie ma, orzeczenia nadzwyczajnych komisji rozjemczych do spraw robotników rolnych. Prace w zakresie jednolitych przepisów o ochronie robotników rolnych są rozpoczęte.
Poza tymi projektami ustaw wspomnieć muszę o noweli do rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej o umowie o pracę robotników; jest to drobna stosunkowo sprawa, lecz ma dotyczyć zmiany postanowienia o zużytkowaniu funduszów, powstałych z kar, nakładanych na robotników w przedsiębiorstwach oraz o wartości, otrzymywanych przez robotników przy wypłatach dokonywanych w sposób niedozwolony, nie gotówką, lecz wekslami albo towarami. Ponadto obecnie opracowano kilka zmian, które należałoby wprowadzić do rozporządzenia Prezydenta o sądach pracy. Zasadnicza konieczna nowela, która by objęła jednym typem sądów pracy całe terytorium Rzeczypospolitej, wymaga dłuższych prac przygotowawczych i praktyki, projektowane przeto poprawki zmierzają jedynie do naprawienia najpilniejszych usterek. Z projektów dopiero zapoczątkowanych wymienię tylko projekt ustawy o pracy nauczycieli.
W związku z uporządkowaniem szeregu zagadnień ochrony pracy, staje się aktualnym powołanie Komisji Kodyfikacyjnej przy Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej, która zajmie się opracowaniem kodeksu pracy.
Co do rozporządzeń wykonawczych o ile chodzi o czas pracy, zaliczyć należy rozporządzenie o czasie pracy furmanów, szoferów, o czasie pracy w żegludze śródlądowej. Ponieważ warunki pracy wymienionych kategorii pracowników zasadniczo odbiegają od norm pracy robotnika przemysłowego, należy zgodnie z ustawą o czasie pracy wprowadzić dla nich odrębne normy.
Największe luki wykazuje dział bezpieczeństwa i higieny pracy. Obowiązują tutaj w każdym z byłych zaborów dawne przepisy szczegółowe dla poszczególnych gałęzi produkcji; tworzy to chaos w tej dziedzinie; wobec tego wszystkie obowiązujące obecnie przepisy zostały przetłumaczone na język polski i będą wkrótce wydane. Obowiązywać one będą do chwili wydania ogólnych przepisów, a ich wydanie stało się możliwe dopiero od chwili wydania rozporządzenia Prezydenta o bezpieczeństwie i higienie pracy. Ministerstwo przyjęło jako zasadę, że kolejność opracowywania przepisów szczególnych zależeć będzie od stopnia zagrożenia w poszczególnych działach produkcji. Są w opracowaniu przepisy dla fabryk materiałów wybuchowych oraz przy budowach ze szczególnym uwzględnieniem rusztowań budowlanych.
W ścisłym związku z ochroną pracy jest sprawa organizacji pracy, której zadaniem jest usprawnienie pracy bez obciążania pracownika i narażania go na niebezpieczeństwa.
Nie będą omawiał projektów ustaw o umowach zbiorowych i załatwianiu zatargów zbiorowych, które Rada Ochrony Pracy już rozpatrywała i poczyniła w nich poprawki.
Oba projekty ustaw, rozesłane do zaopiniowania innych resortów, niedługo wejdą na Radę Ministrów. Ustawy te są pierwszorzędnej wagi i zapełnić mają lukę w naszym ustawodawstwie. Zatargi mogą powstawać wszędzie i wszędzie też należało zawierać umowy zbiorowe, szczególnie tam, gdzie większe zgrupowania przemysłu pragnęły stworzyć sobie możność prawidłowej kalkulacji, a robotnicy – zapewnić odpowiednie warunki pracy. Nim przeto przemysł i zorganizowani robotnicy staną się kontrahentami z mocy ustawy, byli i są oni kontrahentami z faktu. I tu, na przekór wypowiadanym opiniom, muszę stwierdzić, że wzrost i poziom zarobków, ustalonych przez te faktyczne umowy, jest pocieszającym objawem trwałej stabilizacji naszych warunków gospodarczych.
Zarobek np. rzemieślnika w przemyśle metalowym w Warszawie, który na jesieni 1926 r. wynosił przeciętnie 11,83 zł dziennie, a w ostatnich miesiącach wynosi 15,74 zł wskazuje, że zarobek nominalny wzrósł o 30%, a zarobek realny, po uwzględnieniu zmian kosztów utrzymania, przeszło o 13%. odpowiednio wzrost zarobku realnego robotnika niewykwalifikowanego, tej samej gałęzi przemysłu, wynosi 17,2%.
w przemyśle włókienniczym w Łodzi widzimy także wzrost zarobków. Zarobek tkacza w przemyśle bawełnianym wzrósł od 1926 r. o 19%, tkacza w przemyśle wełnianym o 32% i o tyle wzrósł realny zarobek robotnika niewykwalifikowanego w całym przemyśle tekstylnym.
Znacznym podwyżkom uległy zarobki w przemyśle węglowym na Górnym Śląsku, gdzie od początku 1926 roku udzielono podwyżek łącznie o 77,8% przy wzroście drożyzny dla Katowic za ten sam okres o 13%. Siła realna nabywcza robotnika wzrosła więc tam o ponad 50%, co nawet przy znacznym obecnie podwyższeniu stopy życiowej robotnika stanowi niewątpliwie zysk poważny.
Wobec nieścisłego przedstawiania siły nabywczej płac w Polsce w wydawnictwach Międzynarodowego Biura Pracy, jak w ankiecie o górnictwie węglowym, Ministerstwo wystąpiło z krytyczną oceną zastosowanego przez M.B.P. Miernika siły nabywczej płac z żądaniem zmian w metodzie, co zostanie przez Biuro uwzględnione.
Należy wreszcie wspomnieć o praktycznym wykorzystaniu ustawodawstwa o ochronie pracy, które to wykonanie jest zadaniem Inspekcji Pracy; w tym celu wydano Instrukcję Tymczasową Ministerstwa w sprawie zakresu działania i zasad postępowania organów inspekcji pracy oraz Instrukcję szczegółową o czynnościach i programie działalności w sprawach ochrony kobiet i młodocianych. Ważnym zadaniem Inspekcji Pracy stało się z chwilą wejścia w życie rozporządzenia Prezydenta o umowie o pracę pracowników umysłowych roztoczenia opieki nad tą kategorią pracowników.
Powołanie w ostatnich czasach specjalnego naczelnego lekarza inspekcji pracy przy Głównym Inspektorze Pracy, zaprojektowanie na najbliższą przyszłość mianowanie lekarzy higienistów przy wszystkich okręgach inspekcji pracy niewątpliwie przyczyni się do podniesienia higieny środowiska pracy.
Przedstawiłem Panom najważniejsze zagadnienia natury ogólnej z zakresu działania Ministerstwa w dziedzinie ochrony pracy, nie poruszając spraw, wypływających z codziennego wykonywania ustawodawstwa społecznego, aczkolwiek sprawy te w całokształcie swym tworzą czynnik niezbędny dla uzyskania ogólnego obrazu o ochronie pracy najemnej w Rzeczypospolitej”.
Po przemówieniu Pana Ministra, radca ETTINGER wygłosił referat o instytucie ochrony pracy, po czym po szczegółowej dyskusji i po zgłoszeniu poprawek Rada wypowiedziała następującą opinię:
  • Powołanie Instytutu należy uważać za bardzo celowe;
  • dla sprawnego działania Instytutu należy oprzeć go na zasadach szerokiej autonomii;
  • Instytut ma być powołany do badań o charakterze ściśle naukowym.
Ponadto Rada wypowiedziała opinię, że statut Instytutu powinien być inaczej skonstruowany i wniesiony jeszcze raz na posiedzenie Rady po uchwaleniu projektu ustawy o instytucie ochrony pracy przez Sejm.

Proponuję posty o podobnej tematyce:
CENY I WYNAGRODZENIA W 1929
KONIUNKTURA GOSPODARCZA
BEZROBOCIE
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Rada Naczelna PPS wydaje bojowe rezolucje

W dniach 12 i 13 października odbyło się posiedzenie Rady Naczelnej Polskiej Partii Socjalistycznej. Po burzliwych obradach Rada podjęła trzy główne rezolucje.
Pierwsza dotyczy sytuacji politycznej i gospodarczej Polski. Według PPS sytuacja wewnętrzna kraju uległa w ostatnich miesiącach znacznemu zaostrzeniu. Polityka gospodarcza rządu jawnie już skierowana jest na popieranie interesów wielkiego kapitału i obszarnictwa w rolnictwie.
W dziedzinie społecznej rząd otwarcie prowadzi walkę z obozem demokratycznym i coraz wyraźniej wysuwa się możliwość siłowego rozwiązania konfliktu z opozycją parlamentarną. Za antidotum na ten stan rzeczy socjaliści uważają likwidację pomajowego systemu rządzenia państwem i dla osiągnięcia tego celu gotowi są do ścisłej współpracy ze wszystkimi stronnictwami opozycyjnymi, które stoją na gruncie demokracji, także ze stronnictwami reprezentującymi mniejszości narodowe.
Rada oświadcza, że jakakolwiek próba zamachu stanu spotka się ze zdecydowanym oporem mas pracujących pod przewodnictwem PPS. W tym zakresie Centralny Komitet Wykonawczy partii został upoważniony do wydawania w razie potrzeby bezwzględnie obowiązujących całą partię zarządzeń.
PPS wysłała do Międzynarodówki Socjalistycznej powiadomienie, że demokracja w Polsce jest dla świata równie niezbędna, jak niepodległość naszego kraju.
Druga rezolucja w ostrych słowach protestuje przeciwko nasilającej się brutalizacji organów bezpieczeństwa wobec legalnych organizacji socjalistycznych.
Trzecia dotyczy sytuacji w Kasach Chorych, w których na masową skalę wprowadza się zarządy komisaryczne i ruguje się z kierownictwa tej organizacji zasłużonych i fachowych przedstawicieli stronnictw opozycyjnych. Podkreślono osobistą wrogość ministra pracy i opieki społecznej Aleksandra PRYSTORA do samorządności w dziedzinie ubezpieczeń społecznych.
Rada omówiła także kwestię zorganizowania Funduszu Obrony Demokracji i sposoby pozyskiwania środków na działalność opozycyjną.

Proponuję posty o podobnej tematyce:
KASY CHORYCH VS MINISTER PRYSTOR
OPOZYCJA ANTYSANACYJNA
PARTIE I STRONNICTWA POLITYCZNE
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM
INDEKS RZECZOWY


Zjazd delegatów Izb Przemysłowo - Handlowych dzień I



7 października rozpoczęły się w Ministerstwie Przemysłu i Handlu narady zjazdu delegatów Izb Przemysłowo – Handlowych pod przewodnictwem Pana Ministra inż. Eugeniusza KWIATKOWSKIEGO. Przy stole prezydialnym oprócz Pana Premiera Kazimierza ŚWITALSKIEGO oraz Ministra Kwiatkowskiego zasiedli: Minister Reform Rolnych Witold STANIEWICZ, Minister Komunikacji Alfons KÜHN, kierownik Ministerstwa Skarbu Ignacy MATUSZEWSKI, Minister Robót Publicznych Jędrzej MORACZEWSKI, Minister Pracy i Opieki Społecznej Aleksander PRYSTOR, wiceminister Przemysłu i Handlu Franciszek DOLEŻAL, prezes Banku Polskiego Stanisław WRÓBLEWSKI oraz dyrektorowie departamentów Ministerstwa Przemysłu i Handlu.
W obradach bierze udział liczne grono najwybitniejszych przedstawicieli naszego życia gospodarczego z Prezesem Związku Izb Polskich oraz prezesem Izby Przemysłowo – Handlowej w Warszawie, byłym ministrem inż. Czesławem KLARNEREM na czele.

Mowę inauguracyjną wygłosił Pan Premier dr Kazimierz ŚWITALSKI:

Szanowni Panowie !
Rząd uważa I zjazd delegatów ze wszystkich Izb Przemysłowo – Handlowych za fakt dużego znaczenia. Jeden wielki dział gospodarstwa narodowego został na całym terenie Państwa ujęty w formy organizacyjne.
Rząd oczekuje od Panów wytężonej i szybkiej pracy, by w tej dziedzinie odrobić zaległości, dobiec innych i im dorównać.
Niemałe jest to zadanie. Instytucje, które w innych krajach odpowiadają organizacji Panów, mają nieraz za sobą już wieki istnienia, wiekowe doświadczenie, tradycję i takie zasoby środków materialnych, że stanięcie do zawodów z zagranicą na tym polu wydać się może marzeniem.
A jednak pozwolić sobie na zbyt powolne wyrównywanie szeregów naszych z szeregami innych nie można. Życie ekonomiczne świata wre, podwaja i potraja tempo, zostawia w tyle maruderów. Iść do walki tej każdemu w pojedynkę, to znaczy przegrać. A jeśli trzeba stawać w szranki gromadą, to ktoś tę gromadę w szyki formować musi, ktoś zadania musi podzielić, ktoś nad precyzją wykonania czuwać musi.
Olbrzymia część tych zadań, które pracę polską w handlu i przemyśle planową i celową uczynić mają, spada na Panów. Cały szereg funkcji, które mogą i powinny być załatwiane przez samych zainteresowanych, będziecie Panowie mogli, w miarę usprawniania swych czynności, przejąć od władz państwowych. Bądźcie Panowie pewni, że Rząd, zatrzymując pełnię swej władzy w regulowaniu tego, co normować jest jego obowiązkiem, nie będzie zazdrosnym o to, że szereg zadań i prac spadnie na organizacje gospodarczego samorządu. Jeśli jakiś „etatyzm” wymaga zlikwidowania, to w pierwszym rzędzie nasz rodzimy i najbardziej wśród nas, niestety, spopularyzowany etatyzm psychiczny, walący na władze państwowe zarówno wszystkie obowiązki, jak i całą, z nikim rzekomo nie dzieloną odpowiedzialnością.
Izby Przemysłowo – Handlowe z natury swoich zadań muszą koordynować rozbieżności interesów różnych grup przemysłu i handlu. Jestem przekonany, że Panowie ten ciężki i żmudny egzamin zdacie. Jeżeli to tylko Panowie wypracujecie, że maszerujący w waszej kolumnie na piety sobie nawzajem następować nie będą, to już wielka rzecz przez Panów zostanie dokonana.
Panowie z obowiązku swego macie wykonywać obronę interesów gospodarczych przemysłu i handlu. Obrona Panów będzie tym skuteczniejsza, im bardziej i częściej będziecie Panowie uciekać się do argumentów, wypływających z troski o całość interesów gospodarczych Polski. Nic dla zdobycia znaczenia Waszego nie byłoby bardziej niebezpiecznego, jak utożsamianie obrony Waszych interesów z okopywaniem się na Waszych wyłącznie odcinkach.
Rząd ma nadzieję, że Panowie wzniesiecie się ponad interesy, które reprezentujecie, a wtedy zarówno opinie Wasze o projektach ustaw, jak i postulaty, które z Waszej inicjatywy się zrodzą, będą zdobywać na pewno dla siebie walor i znaczenie. Głos Panów będzie miał swą wagę nie tylko dlatego, że Izby powstały z wyborów, nie tylko dlatego, że nie ma rządu, który by nie uznawał konieczności współpracy z czynnikiem obywatelskim, ale i dlatego, że Panów opinie będą z pewnością nacechowane zarówno spokojem, jak i dokładną znajomością zagadnień, o których Panom wypadnie swą opinię wyrazić. Izby Przemysłowo – Handlowe, tak jak i Izby Rolnicze, a w przyszłości Izby Rzemieślnicze i Izby Pracy, usunąć będą mogły lukę, która dziś istnieje. Niezbędna wspólpraca między władzami państwowymi a czynnikiem obywatelskim w dziedzinie prac gospodarczych i społecznych zostanie wtedy ujęta w formy bardziej celowe i rozsądne.
Im prędzej te nowe drogi zostaną otwarte i ubite, tym mniej i rzadziej będziemy musieli oddawać się niepokojowi, że skomplikowaną i delikatną maszynę gospodarstwa narodowego, wymagającą dłoni spokojnej i sprawnej, mogą popsuć ręce grube i trzęsące się od namiętności politycznych.
Z tego powodu Rząd do rozwoju Izb Przemysłowo – Handlowych przywiązuje wielką wagę i życzy Panom, byście paragrafy Waszych statutów jak najprędzej ożywili treścią najbogatszą i zamienili je na realne życie, tętniące pracą we wszystkich dzielnicach Polski”.

Po przemówieniu Szefa Rządu głos zabrał Pan Minister Eugeniusz KWIATKOWSKI. Jego przemowa przyjęta była długotrwałymi oklaskami i powstaniem wszystkich z miejsc, którzy tym sposobem zamanifestowali swe uznanie dla działalności Pana Ministra.
Pierwszy referat wygłosił dr Adam ROSE na temat usprawnienia naszego bilansu handlowego.
Proponuję posty o podobnej tematyce:
KONFERENCJE I ZJAZDY
KONIUNKTURA GOSPODARCZA
SAMORZĄD GOSPODARCZY
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

1929-08-17 Rocznica I Powstania Śląskiego

      W sobotę 17 sierpnia 1929 roku z okazji uroczystych obchodów dziesięciolecia I Powstania Śląskiego liczne pociągi zwoziły od rana uczestników tej uroczystości. Obecność Pana Prezydenta Rzeczypospolitej prof. Ignacego Mościckiego oraz Panów Ministrów Eugeniusza Kwiatkowskiego i Aleksandra Prystora dała obchodom cechę jeszcze bardziej uroczystą.
      Uroczystość rozpoczęła się na tarasie w gmachu województwa, wychodzącym na obszerny plac, wypełniony oddziałami Związku Powstańców Śląskich oraz innych organizacji społecznych a także mieszkańcami całego Ślaska. O godz. 11.10 przy dźwiękach hymnu narodowego odegranego przez orkiestrę policyjną, wyszedł Pan Prezydent z gmachu województwa, witany gromkimi okrzykami ludności. Pan Prezydent wszedł na bogato udekorowany taras, gdzie zajął przygotowane dla Niego na podwyższeniu miejsce. Po lewej stronie zasiedli: Minister Pracy i Opieki Społecznej pan Prystor i wojewoda dr Michał Grażyński, po prawej zaś – występujący imieniem Pana Marszałka Piłsudskiego dowódca Okręgu Korpusu V gen. dywizji Stanisław Wróblewski oraz Pan Minister Przemysłu i Handlu inż. Eugeniusz Kwiatkowski.
      W kilkunastu rzędach krzeseł zasiedli za Panem Prezydentem przedstawiciele władz cywilnych i wojskowych. Ksiądz biskup dr Arkadiusz Lisiecki w asyście kleru odprawił mszę świętą przed ołtarzem ustawionym na tarasie. W czasie nabożeństwa chór „Echo” odśpiewał Gaude Mater Polonia i szereg pieśni kościelnych. Po mszy zebrani odśpiewali pieśń „Boże coś Polskę”, po czym przy dźwiękach hymnu narodowego udał się Pan Prezydent do prywatnych apartamentów pana wojewody na śniadanie i krótki odpoczynek.
      O godz. 13.20 Pan Prezydent odjechał samochodem w towarzystwie wojewody na ul. Trzeciego Maja, gdzie u zbiegu ul. Wawelskiej zasiadł pod namiotem udekorowanym barwami państwowymi i śląskimi (biało – niebieskie). Obok Pana Prezydenta zajęli miejsca Panowie Ministrowie, ksiądz biskup Lisiecki i wojewoda dr Grażyński, a za fotelem Pana Prezydenta stanęli: zastępca szefa Kancelarii Wojskowej ppłk Wojciech Fyda i rotmistrz Kazimierz Jurgielewicz. Pan Prezydent przyjął defiladę, na czele z orkiestrą policyjną. Maszerowały oddziału Związku Oficerów Rezerwy, Związku Legionistów, Związku Podoficerów Rezerwy, Federacji Związków Obrońców Ojczyzny, Związku Strzeleckiego, Kolejowego Przysposobienia Wojskowego, harcerzy (męska i żeńska), straży pożarnej, Związku Polek ze Śląska Cieszyńskiego, Związku Urzędników Państwowych, Związku Urzędników Pocztowych, Izby Rzemieślniczej, oddziały krakowiaków, sekcja teatru ludowego, górale z Istebnej i Wisły, Związek Inwalidów Wojennych, Harcerskie Stowarzyszenie Polek, Związek Młodzieży Polskiej, wreszcie Związek Powstańców Śląskich, chorągiew Związku Hallerczyków i odziały Sokoła. Pochód imponował tak liczebnością, jak sprawnością organizacyjną.
      Po defiladzie Pan Prezydent odjechał do prywatnych apartamentów wojewody na obiad, który się odbył w ścisłym gronie.
      Panowie Ministrowie wraz z gen. Stanisławem Wróblewskim i Józefem Zającem, prezydentem Katowic Adamem Kocurem oraz przedstawicielami władz udali się na rynek, gdzie Pana Minister Kwiatkowski wygłosił z okna teatru przemówienie, wysłuchane przez liczna publiczność, organizacje i związki. Po odśpiewaniu „Roty” zebrani rozeszli się.
Po manifestacji na rynku przedstawiciele władz oraz zaproszeni goście udali się na obiad, wydany w hali wystawowej przy Parku Kościuszki, zaś Panowie Ministrowie udali się do kopalni „Hillebrand” (obecnie KWK Pokój w Rudzie Śląskiej), gdzie przed kilkoma dniami zdarzył się nieszczęśliwy wypadek.
      O godz. 16.40 wyjechał Pan Prezydent z wojewodą do Podlesia i na dożynki urządzone staraniem Związku śląskich Kółek Rolniczych. W Podlesiu oczekiwała Pana Prezydenta banderia konna. Oddano 21 powitalnych strzałów z moździerzy, z wieży kościelnej odezwały się dzwony, zaś z kopalni w Kostuchnie dźwięki syreny. Ze szczytów bramy triumfalnej dziewczęta sypały kwiaty na samochód Pana Prezydenta. U następnej bramy oczekiwał Pana Prezydenta ks. biskup Lisiewicz, poseł Karol Polakiewicz, starosta pszczyński dr Tadeusz Jarosz oraz inni przedstawiciele miejscowych elit. Po kilku przemówieniach zakończonych wzniesieniem okrzyków na cześć Dostojnego Gościa, dziewczęta staropolskim zwyczajem wręczyły Panu Prezydentowi chleb i sól.
      Gdy po powitaniu Pan Prezydent wśród szpaleru ludności i okrzyków przechodził do namiotu, gdzie urządzono lożę dla Pana Prezydenta, wypuszczono kilkaset gołębi, które wzleciały w powietrze. Przed Panem Prezydentem usadowiły się na schodkach dziewczęta, ubrane w biel. Rozpoczęły się dożynki. Po uroczystościach udał się Pan Prezydent na podwieczorek pod gołym niebem. Przy stole ustawionym w podkowę zasiadło 80 osób. Obok Pana Prezydenta zajęli miejsca ks. biskup Arkadiusz Lisiecki, wojewoda Michał Grażyński oraz świta, dalej prezesi Kołek Rolniczych. Podczas podwieczorku orkiestra rolnicza odegrała kilka utworów. Po podwieczorku Pan Prezydent zaszczycił rozmową starostę dożynkowego Strzelczyka, wyrażając mu podziękowanie dla inicjatorów tej miłej uroczystości.
      O godz. 18.25 Pan Prezydent przy dźwiękach hymnu państwowego odjechał samochodem w towarzystwie wojewody Grażyńskiego, udając się do jego prywatnych apartamentów, a następnie samochodem wyruszył do Spały.




1929-08-16 Katastrofa na Wirku

      W czwartek 16 sierpnia 1929 roku o godz. 7.15 rano w szybie wydobywczym kopalni „Hillebrand” w Rudzie Śląskiej - Wirku doszło do wybuchu pyłu węglowego, w wyniku którego życie straciło 16 górników, a pięciu zostało ciężko rannych. Kopania „Hillebrand” przemianowana została w latach trzydziestych XX wieku najpierw na „Lech”, a następnie na „Wanda-Lech”. Obecnie jest to część kopalni „Pokój”. Właścicielem  kopalni była Spółka Akcyjna "WIREK KOPALNIE", której z kolei głównym udziałowcem był koncern The Henckel von DonnersmarckBeuthen Estates Limited.


      W dniu 18 sierpnia Panowie Ministrowie Aleksander Prystor i Eugeniusz Kwiatkowski zwiedzili po południu w towarzystwie naczelnika wydziału Wyższego Urzędu Górniczego Kuczyńskiego i okręgowego inspektora pracy inż. Galotta kopalnię „Hillebrand”, w której przed kilku dniami miała miejsce katastrofa. Panowie Ministrowie zaznajomili się z przebiegiem prac ratowniczych oraz wysłuchali raportu z dochodzenia i wysłuchali opinii delegatów rady zakładowej. Minister Kwiatkowski oświadczył, że rodziny po tragicznie zmarłych, niezależnie od uposażenia ze strony kopalni, będą w zupełności zabezpieczone materialnie.
      Pan Minister zakomunikował, że Pan Prezydent Rzeczypospolitej złożył dla rodzin po zabitych ze swoich funduszów wraz z Panem Ministrem Prystorem 15 tysięcy zł. Pan Minister Kwiatkowski złożył połowę tej sumy, zaś pan wojewoda dr Michał Grażyński 7 tysięcy zł. W końcu Pan Minister Kwiatkowski polecił przesłać sobie szczegółowy raport o przebiegu katastrofy.

W katastrofie śmierć ponieśli Górnicy:


Hściuk Ludwik, rębacz lat 32
Szweda Rudolf, rębacz lat 38
Cieślik Józef, murarz lat 39
Jaszik Roman, fachowiec lat 25
Hauf Józef, ładowacz lat 23
Wojtyczka Ewald, ładowacz lat 18
Hosełka Władysław, ładowacz lat 22
Wieczorek Grzegorz, wozak lat 39
Kilka Jan, rębacz lat 36
Serafin Józef, rębacz lat 38
Bienek Emanuel, fachowiec lat 31
Ceglarek Jerzy, fachowiec lat 42
Dawidziok Franciszek, ładowacz lat 21
Bubała Brunon, ładowacz lat 22
Daniel Stefan, ładowacz lat 22
Cebula Maks, wozak lat 17


08-22 Pogrzeb ofiar katastrofy górniczej


09-16 Aresztowanie nadsztygara w związku z katastrofą górniczą

Proponuję posty o podobnej tematyce:
GÓRNICTWO WĘGLOWE
KLĘSKI ŻYWIOŁOWE I KATASTROFY
ŚLĄSKIE WOJEWÓDZTWO
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Zwarci i silni 1929-06-09

      W niedzielę 9 czerwca 1929 roku odbył się w Warszawie drugi doroczny zjazd delegatów Federacji Polskich Związków Obrońców Ojczyzny. Zjazd stał się wielką manifestacją idei zjednoczenia byłych wojskowych pod hasłem czci i posłuchu dla Wodza, w imieniu naczelnej dewizy, ujętej w statucie Federacji „Wszystko dla Państwa i jego rozwoju, bezpieczeństwa i mocarstwowego stanowiska”. Dziś można już rzec, iż dzieło zjednoczenia byłych wojskowych zostało niemal wykonane, spośród bowiem 26 istniejących w Polsce organizacji byłych wojskowych, 24 stanęły pod jednym sztandarem Federacji. Na zjazd przybyły ze wszystkich krańców Rzeczypospolitej delegacje sfederowanych organizacji w liczbie kilkuset wraz ze swoimi sztandarami.
Zjazd rozpoczął się uroczystym nabożeństwem, odprawionym w katedrze Św. Jana. Po nabożeństwie delegacje, uformowawszy pochód z prezydium Federacji na czele, poprzedzane przez poczty sztandarowe poszczególnych organizacji skonfederowanych, udały się na Pl. Teatralny do gmachu ratusza, gdzie w sali Rady Miejskiej miało nastąpić otwarcie zjazdu.
      Na uroczyste otwarcie zjazdu przybył w imieniu rządu zastępca Pana Prezesa Rady Ministrów Świtalskiego, Pan Minister Spraw Wewnętrznych gen. Składkowski, Pan Minister Kwiatkowski, Pan Minister Kühn, Pan Minister Prystor, Pan Minister Niezabytowski, Pan Marszałek Senatu Szymański, ks. biskup Bandurski, prezes klubu B.B.(Bezpartyjnego Bloku) Poseł płk Sławek, komisarz Rządu na m. st. Warszawę Jaroszewicz, wojewoda wileński Raczkiewicz, prezydent m. stoł. Warszawy inż. Słomiński, władze wojskowe z Panem Wiceministrem Spraw Wojskowych gen. Fabrycym na czele, reprezentanci władz cywilnych oraz liczne grono zaproszonych gości.
Z chwilą przybycia protektora Federacji, Pana Prezydenta Rzeczypospolitej, w otoczeniu szefa kancelarii cywilnej Lisiewicza i zastępcy szefa gabinetu wojskowego ppłk Fydy, orkiestra wykonała hymn narodowy, zebrani zaś wznieśli okrzyk: „ Pan Prezydent Rzeczypospolitej niech żyje !”.
      Po szeregu przemówień przyjęto rezolucję:
Zebrani na II Zjeździe Delegatów, świadomi wielkich obowiązków, które nakłada na wszystkich byłych żołnierzy odrodzona do mocarstwowej potęgi Ojczyzna, ślubuję wespół z Armią czynnie bronić w razie potrzeby granic Rzeczypospolitej, w codziennym zaś życiu pokojowym świecić przykładem karności, ładu i ofiarności, wierząc, że potęga Państwa naszego zależy od świadomości obowiązków obywatelskich oraz wytrwałej i zgodnej pracy całego narodu.
      Zebrani wzywają społeczeństwo do zaprzestania szkodliwych swarów i waśni prywatnych i osobistych, niszczących naszą siłę twórczą, oraz do podjęcia wielkiej pracy wychowawczej w duchu ideałów Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego i tych polskich żołnierzy, którzy ofiarą mienia, krwi i życia niepodległość zdobyli”.
      Zjazd wysłał do Pana Marszałka Piłsudskiego telegram treści następującej: „Zjazd Federacji Polskich Związków Obrońców Ojczyzny śle Ci, Panie Marszałku, wyrazy najwyższej czci i hołdu. Tak jak na polu walki pod Wodza przewodem okrywaliśmy chwałą sztandary narodowe i Ojczyźnie zdobyliśmy wolność, tak obecnie w chwili pokoju chcemy w dalszym ciągu pod Twoim przewodem budować wielkość naszego Państwa i szczęście jego obywateli”.
      O godz. 9 wieczorem odbył się na Zamku raut, wydany przez Pana Prezydenta Rzeczypospolitej dla uczestników Zjazdu. Na raucie obecni byli członkowie Rządu z Panem Prezesem Rady Ministrów Świtalskim na czele, marszałek Senatu Szymański, członkowie Sejmu i Senatu oraz przedstawiciele prasy.

Odznaka Federacji