Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Kocur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Kocur. Pokaż wszystkie posty

Odczyt "Konstytucyjny" Ministra Boernera w Katowicach

Sobota, 30 listopada

      O godz. 8,02 rano przybył do Katowic pociągiem z Warszawy Pan Minister Poczt i Telegrafów inż. Ignacy BOERNER, który zatrzymał się u pana wojewody Michała GRAŻYŃSKIEGO. Na dworcu powitali Pana Ministra wojewoda, prezydent miasta dr Adam KOCUR, prezes dyrekcji Poczt i Telegrafów Leonard KUNTZE, prezes Dyrekcji Kolei Państwowych inż. Mieczysław NIEBIESZCZAŃSKI, przedstawiciele wojskowości i inni.
      O godz. 14.00 prezes Dyrekcji Poczt i Telegrafów wydał śniadanie na cześć Pana Ministra. O godz. 17.00 Pan Minister wygłosił w Teatrze Polskim odczyt „Wielkomocarstwowa Polska a dzisiejsza Konstytucja”, transmitowany przez radio. Sala teatru była szczelnie wypełniona publicznością, między innymi obecni byli panowie: wojewoda Grażyński, były minister Józef KIEDROŃ, konsul w Bytomiu Leon MALHOMME i inni.

      Pan Minister BOERNER upodobał sobie pod koniec roku Katowice oraz poczęstunki u Panów notabli śląskich. Nie tak dawno, gdyż 18 listopada, złożył wizytę inspekcyjno – towarzyską, witany kompanią honorową oraz orkiestrą policyjną. Tym razem obyło się bez Bizancjum.
      Wygłoszony odczyt był jednym z wielu na temat reformy Konstytucji z 17 marca, wygłaszanych w listopadzie i grudniu przez większość Panów Ministrów rządu Premiera Świtalskiego w całym kraju. Odczyty były dosyć do siebie podobne i były prawdopodobnie dziełem Pana Ministra Sprawiedliwości Stanisława CARA. 

Pan Minister w odczycie 18 razy użył pojęcie "mocarstwowości".


Proponuję posty o podobnej tematyce:
KONSTYTUCJA – ZMIANA
NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA ROKU 1929
ŚLĄSKIE WOJEWÓDZTWO
RZĄD ŚWITALSKIEGO
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

1929-08-17 Rocznica I Powstania Śląskiego

      W sobotę 17 sierpnia 1929 roku z okazji uroczystych obchodów dziesięciolecia I Powstania Śląskiego liczne pociągi zwoziły od rana uczestników tej uroczystości. Obecność Pana Prezydenta Rzeczypospolitej prof. Ignacego Mościckiego oraz Panów Ministrów Eugeniusza Kwiatkowskiego i Aleksandra Prystora dała obchodom cechę jeszcze bardziej uroczystą.
      Uroczystość rozpoczęła się na tarasie w gmachu województwa, wychodzącym na obszerny plac, wypełniony oddziałami Związku Powstańców Śląskich oraz innych organizacji społecznych a także mieszkańcami całego Ślaska. O godz. 11.10 przy dźwiękach hymnu narodowego odegranego przez orkiestrę policyjną, wyszedł Pan Prezydent z gmachu województwa, witany gromkimi okrzykami ludności. Pan Prezydent wszedł na bogato udekorowany taras, gdzie zajął przygotowane dla Niego na podwyższeniu miejsce. Po lewej stronie zasiedli: Minister Pracy i Opieki Społecznej pan Prystor i wojewoda dr Michał Grażyński, po prawej zaś – występujący imieniem Pana Marszałka Piłsudskiego dowódca Okręgu Korpusu V gen. dywizji Stanisław Wróblewski oraz Pan Minister Przemysłu i Handlu inż. Eugeniusz Kwiatkowski.
      W kilkunastu rzędach krzeseł zasiedli za Panem Prezydentem przedstawiciele władz cywilnych i wojskowych. Ksiądz biskup dr Arkadiusz Lisiecki w asyście kleru odprawił mszę świętą przed ołtarzem ustawionym na tarasie. W czasie nabożeństwa chór „Echo” odśpiewał Gaude Mater Polonia i szereg pieśni kościelnych. Po mszy zebrani odśpiewali pieśń „Boże coś Polskę”, po czym przy dźwiękach hymnu narodowego udał się Pan Prezydent do prywatnych apartamentów pana wojewody na śniadanie i krótki odpoczynek.
      O godz. 13.20 Pan Prezydent odjechał samochodem w towarzystwie wojewody na ul. Trzeciego Maja, gdzie u zbiegu ul. Wawelskiej zasiadł pod namiotem udekorowanym barwami państwowymi i śląskimi (biało – niebieskie). Obok Pana Prezydenta zajęli miejsca Panowie Ministrowie, ksiądz biskup Lisiecki i wojewoda dr Grażyński, a za fotelem Pana Prezydenta stanęli: zastępca szefa Kancelarii Wojskowej ppłk Wojciech Fyda i rotmistrz Kazimierz Jurgielewicz. Pan Prezydent przyjął defiladę, na czele z orkiestrą policyjną. Maszerowały oddziału Związku Oficerów Rezerwy, Związku Legionistów, Związku Podoficerów Rezerwy, Federacji Związków Obrońców Ojczyzny, Związku Strzeleckiego, Kolejowego Przysposobienia Wojskowego, harcerzy (męska i żeńska), straży pożarnej, Związku Polek ze Śląska Cieszyńskiego, Związku Urzędników Państwowych, Związku Urzędników Pocztowych, Izby Rzemieślniczej, oddziały krakowiaków, sekcja teatru ludowego, górale z Istebnej i Wisły, Związek Inwalidów Wojennych, Harcerskie Stowarzyszenie Polek, Związek Młodzieży Polskiej, wreszcie Związek Powstańców Śląskich, chorągiew Związku Hallerczyków i odziały Sokoła. Pochód imponował tak liczebnością, jak sprawnością organizacyjną.
      Po defiladzie Pan Prezydent odjechał do prywatnych apartamentów wojewody na obiad, który się odbył w ścisłym gronie.
      Panowie Ministrowie wraz z gen. Stanisławem Wróblewskim i Józefem Zającem, prezydentem Katowic Adamem Kocurem oraz przedstawicielami władz udali się na rynek, gdzie Pana Minister Kwiatkowski wygłosił z okna teatru przemówienie, wysłuchane przez liczna publiczność, organizacje i związki. Po odśpiewaniu „Roty” zebrani rozeszli się.
Po manifestacji na rynku przedstawiciele władz oraz zaproszeni goście udali się na obiad, wydany w hali wystawowej przy Parku Kościuszki, zaś Panowie Ministrowie udali się do kopalni „Hillebrand” (obecnie KWK Pokój w Rudzie Śląskiej), gdzie przed kilkoma dniami zdarzył się nieszczęśliwy wypadek.
      O godz. 16.40 wyjechał Pan Prezydent z wojewodą do Podlesia i na dożynki urządzone staraniem Związku śląskich Kółek Rolniczych. W Podlesiu oczekiwała Pana Prezydenta banderia konna. Oddano 21 powitalnych strzałów z moździerzy, z wieży kościelnej odezwały się dzwony, zaś z kopalni w Kostuchnie dźwięki syreny. Ze szczytów bramy triumfalnej dziewczęta sypały kwiaty na samochód Pana Prezydenta. U następnej bramy oczekiwał Pana Prezydenta ks. biskup Lisiewicz, poseł Karol Polakiewicz, starosta pszczyński dr Tadeusz Jarosz oraz inni przedstawiciele miejscowych elit. Po kilku przemówieniach zakończonych wzniesieniem okrzyków na cześć Dostojnego Gościa, dziewczęta staropolskim zwyczajem wręczyły Panu Prezydentowi chleb i sól.
      Gdy po powitaniu Pan Prezydent wśród szpaleru ludności i okrzyków przechodził do namiotu, gdzie urządzono lożę dla Pana Prezydenta, wypuszczono kilkaset gołębi, które wzleciały w powietrze. Przed Panem Prezydentem usadowiły się na schodkach dziewczęta, ubrane w biel. Rozpoczęły się dożynki. Po uroczystościach udał się Pan Prezydent na podwieczorek pod gołym niebem. Przy stole ustawionym w podkowę zasiadło 80 osób. Obok Pana Prezydenta zajęli miejsca ks. biskup Arkadiusz Lisiecki, wojewoda Michał Grażyński oraz świta, dalej prezesi Kołek Rolniczych. Podczas podwieczorku orkiestra rolnicza odegrała kilka utworów. Po podwieczorku Pan Prezydent zaszczycił rozmową starostę dożynkowego Strzelczyka, wyrażając mu podziękowanie dla inicjatorów tej miłej uroczystości.
      O godz. 18.25 Pan Prezydent przy dźwiękach hymnu państwowego odjechał samochodem w towarzystwie wojewody Grażyńskiego, udając się do jego prywatnych apartamentów, a następnie samochodem wyruszył do Spały.




Zjazd Związku Oficerów Rezerwy w Katowicach


Sobota, 29 czerwca 1929

Teatr Polski w Katowicach
 
     W sobotę 29 czerwca 1929 r. w Katowicach odbyło się otwarcie zjazdu delegatów Związku Oficerów Rezerwy. Z całej Polski przybyło około 300 delegatów, ponadto około 700 gości. O godz. 9.00 uroczyste nabożeństwo w kościele katedralnym odprawił ks. biskup dr Arkadiusz LISIECKI. Na nabożeństwie obecni byli przedstawiciele władz z panem wojewodą dr Michałem GRAŻYŃSKIM na czele i reprezentanci organizacji. Po mszy uczestnicy zjazdu udali się w pochodzie na plac Wolności, gdzie na pomniku powstańców śląskich złożono wieńce. Przemawiali: prezes okręgowego Związku Oficerów Rezerwy ZALESKI ze Lwowa, CHŁAPOWSKI z Poznania, ksiądz CIOZDA z Wilna, Józef SZWIEC z Pomorza i HOPPERT z zarządu głównego.
      O godz. 12.00 w pięknie udekorowanej sali teatru, wypełnionej szczelnie przez delegacje i przybyłych gości, nastąpiło otwarcie zjazdu. W lożach zajęli miejsca: wojewoda Grażyński – jako przedstawiciel Rządu, gen. Kazimierz FABRYCY – imieniem Marszałka Piłsudskiego, ks. biskup śląski dr Arkadiusz LISIECKI, dowódca dywizji śląskiej gen. Józef ZAJĄC, dowódca dywizji podhalańskiej gen. Wacław PRZEŹDZIECKI, pierwszy burmistrz Katowic dr Adam KOCUR, ciało konsularne, konsul generalny Rzeczypospolitej w Bytomiu Leon MALHOMME, przedstawiciele władz cywilnych i wojskowych oraz bratnich organizacji i przedstawiciele prasy. Związek Oficerów Rezerwy w Gdańsku reprezentował dr HARASCHIN.
      Obrady zagaił pierwszy burmistrz Katowic dr Kocur, po czym prezes Związku Oficerów Rezerwy, były Minister, inż. Paweł ROMOCKI, postawił wniosek o wysłanie depesz do Prezydenta Rzeczypospolitej i Marszałka Piłsudskiego, co jednogłośnie uchwalono. Następnie pan Romocki wygłosił mowę o ideologii Związku, podnosząc, że jego głównym zadaniem jest utrzymanie niepodległości Ojczyzny i obrona nienaruszalności granic. Z kolei odczytano liczne depesze, przede wszystkim od Pana Prezydenta Rzeczypospolitej, Prezesa Rady Ministrów, Ministrów oraz od szeregu generałów i związków.
      Imieniem Marszałka Piłsudskiego powitał Zjazd Wiceminister Spraw Wojskowych gen. Fabrycy, który wygłosił następujące przemówienie:
„W imieniu Pana Marszałka Piłsudskiego, Ministra Spraw Wojskowych, mam zaszczyt powitać obradujący tu wielki zjazd delegatów Związku Oficerów Rezerwy Rzeczypospolitej Polskiej. Zebraliśmy się tu, Panowie, ze wszystkich województw na narady, które toczyć się będą w dzisiejszej stolicy prastarej naszej Ziemi Śląskiej, w lat 10 od przyłączenia tych oderwanych przed wiekami ziem. Niechaj obrady te będą owocne. Patrzy na was zebranych razem byłych wojskowych cały kraj, który widzi was wielką, karną i zahartowaną armię rezerwy, widzi zorganizowaną i żywą, a przepojoną duchem patriotyzmu siłę, gotową zawsze stanąć w obronie całości Państwa, gdyby tego zaszła potrzeba. W pracach waszych i poczynaniach, Panowie, nie jesteście sami. Za wami zwartym szeregiem żelaznych piersi stoją wasi koledzy, oficerowie służby czynnej. To przeświadczenie spójni wewnętrznej i zrozumienia wspólnej razem przez was i nas prowadzonej roboty, niechaj ułatwi ją i wam, Związkowi Oficerów Rezerwy, i nam, Wojsku. Ta wzniosła praca – to bezpieczeństwo i wielkość Państwa, to rozkwit i szczęście narodu.

Następnie przemówił pan wojewoda dr Michał Grażyński:
„Szanowni Panowie !
W imieniu Rządu witam Panów, którzy dzisiaj zjechali się do Katowic na walny zjazd swego Związku. Z różnych przyczyn dobrze się stało, że Panowie naszą dzielnicę obrali, tę dzielnicę, która jest najmłodszym dzieckiem Ojczyzny, bo ostatnia złączyła się z Polską, wnosząc jej jako wiano nie tylko wielkie wartości gospodarcze, ale i znakomite wartości moralne i piękne tradycje historyczne tutejszego ludu. Tak losy zrządziły, że jeżeli Polska cała musiała krwią dobijać się wolności, to nam na Śląsku przypadł w udziale zaszczyt zamknięcia cyklu walk wyzwoleńczych trzema powstaniami, które historia zaliczy kiedyś do najbardziej ludowych ruchów zbrojnych i uzna za najpiękniejszą manifestację poczucia narodowego mas ludowych. Dziś, składając wieńce na pomniku poległych powstańców, oddaliście hołd ludowi śląskiego. Dziękujemy wam za to. Równocześnie witamy was u siebie, jako serdecznych braci i druhów. Ziemia śląska zajmuje i pod tym względem wyjątkowe stanowisko w Polsce,że tak ją, jak i Pomorze, wciągają w tak zwane plany rewindykacyjne. Chciałbym by wasz Zjazd, Panowie, jako tych, którzy przede wszystkim powołani są do służby Ojczyźnie, był nie tylko manifestacją jedności polskiej, ale i znakiem wewnętrznym, że nikt po ziemię tę nie śmie sięgać bezkarnie i że cały naród tak uznaje tę przedwieczną piastowską, polską pracą przeoraną i krwią polską użyźnioną prowincję za nieodłączną cząstkę polskiego dziedzictwa.
      Bawiąc u nas, przekonacie się Panowie, że nie tylko w słowach staramy się Polskę budować, ale że mocno ujęliśmy w ręce rzucone przez Wodza hasło pracy, idącej w kierunku wewnętrznego pogłębienia zbiorowej duszy ludu oraz zmontowania podstaw jego gospodarczego dobrobytu siłą niezmordowaną idzie naprzód i to zgodnie z najwyższymi interesami Państwa”.
      Po panu wojewodzie zabrał głos ksiądz biskup Lisiecki, który podniósł okoliczność, że Walny Zjazd rozpoczął swe prace od nabożeństwa, co jest dowodem, że rycerstwo w Polsce tak dawniej, jak i dziś, dzierży wysoko sztandar, na którym wypisano: „W imię Boże za Wiarę i Ojczyznę”.


Proponuję posty o podobnej tematyce:
KONFERENCJE I ZJAZDY
MOCARSTWO
ŚLĄSKIE WOJEWÓDZTWO
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Hajduki Wielkie, Chorzów, Świętochłowice; 73 Pułk Piechoty

Poniedziałek, 6 maja
 

     W drugim dniu pobytu na Śląsku Pan Prezydent Rzeczypospolitej udał się o godz. 10.30 w towarzystwie Pana Ministra Felicjana Składkowskiego, Ministra Eugeniusza Kwiatkowskiego, pana wojewody Michała Grażyńskiego, dowódcy D.O.K. 5 gen. Stanisława Wróblewskiego i gen. Józefa Zająca oraz swej świty na budowę szkół techniczno – zawodowych przy ul. Krasińskiego. Niedaleko miejsca budowy ustawili się w szpaler robotnicy fabryczni, witając Pana Prezydenta. Na budowie Dostojny Gość wszedł na rusztowanie, ozdobione barwami narodowymi, witany żywo przez zajętych tam robotników. Naczelnik wojewódzkiego wydziału oświecenia dr Rogowicz udzielał Panu Prezydentowi informacji o znaczeniu budującej się szkoły w całokształcie szkolnictwa województwa śląskiego, po czym naczelnik wydziału robót publicznych inż. Zawadowski objaśniał projekt budowy. Pan Prezydent obejrzał z rusztowania budowę, która za 5 miesięcy stanie pod dachem i wypytywał się szczegółowo zwłaszcza o wydział hutniczy, mechaniczny i chemiczny. W końcu podjął kwestię ewentualnego założenia w Katowicach politechniki, zapraszając do Warszawy wojewodę Grażyńskiego na konferencję w tej sprawie.
      Budujące się szkoły obejmą 7 wydziałów: kolejowy, budowlany, chemiczny, hutniczy, elektrotechniczny, mechaniczny i ceramiczny. Budowa ma być ukończona w lutym 1931 roku. Plan opracowali inżynierowie warszawscy: pani Jadwiga Dobrzyńska i Zygmunt Łoboda. Przed odejściem Pan Prezydent podpisał dziennik budowy. O godz. 11.00 wyjechał Pan Prezydent wraz z otoczeniem do Świętochłowic celem wzięcia udziału w poświęceniu kolonii robotniczej im. Grażyńskiego; do granicy Katowic towarzyszył Panu Prezydentowi pierwszy burmistrz dr Adam Kocur.
      Samochód Pana Prezydenta przejeżdżał odświętnie przybranymi ulicami. Tak w Katowicach, jak i na przedmieściu Załęże oraz w Wielkich Hajdukach i Świętochłowicach witała owacyjnie Pana Prezydenta młodzież szkolna, powiewając chorągiewkami i wznosząc okrzyki na Jego cześć. W przejeździe obok kolonii robotniczej im. Prezydenta Mościckiego samochód Pana Prezydenta zatrzymał się na chwilę przy bramie triumfalnej, gdzie powitali Go mieszkańcy kolonii, przy czym jedno z dzieci wręczyło Panu Prezydentowi kwiaty. Od granicy Wielkich Hajduk przyłączyli się do orszaku Pana Prezydenta: starosta powiatu świętochłowickiego dr Szaliński i burmistrz Wielkich Hajduk, poseł Grzesik. Gdy Pan Prezydent przejeżdżał obok kościoła parafialnego, uderzono na powitanie w dzwony. Licznie zebrana wzdłuż ulic publiczność wznosiła okrzyki na cześć Dostojnego Gościa. Na ul. Wolności ustawiono bramę triumfalną. Domy były bogato przystrojone dywanami, zielenią i chorągwiami. Na kolonii im. Grażyńskiego, liczącej 103 domki bliźniacze, powitał przy bramie triumfalnej Dostojnego Gościa naczelnik gminy Polak, a oczekujący ks. biskup Arkadiusz Lisiecki w asyście duchowieństwa w szatach pontyfikalnych podprowadził Dostojnego Gościa pod baldachimem na trybunę, na której Pan Prezydent zajął miejsce w otoczeniu Panów Ministrów Składkowskiego i Kwiatkowskiego, wojewody Grażyńskiego, generałów Wróblewskiego i Zająca oraz świty.
      Biskup Lisiecki dokonał aktu poświęcenia kolonii. Wobec licznie zebranych mieszkańców tej kolonii, wśród których było wiele kobiet w ludowych strojach śląskich, ks. biskup wygłosił kazanie, w którym podniósł role kościoła, błogosławiącego wszelkie zbożne dzieła, do których należy także i cały szereg wzniesionych domków robotniczych, stanowiących niemal gminę. Dokonane zostało doniosłe dzieło dla pracowników Śląska, których Pan Prezydent dobrze poznał w czasie swej pracy na Śląsku i których zamknął w swym ojcowskim sercu ze szczególnym upodobaniem, poznawszy jego znaczenie i wartość. Śląsk jest klejnotem w diademie, wieńczącym skroń Ojczyzny, nie tylko dlatego, że z niego wyszedł prastary, zdrowy szczep piastowy, lud śląski, który posiada w duszy wielki skarb dobroci i przywiązania do swej macierzy polskiej. Nawiązując do słów Chrystusa: „Szukajcie najprzód królestwa niebieskiego, a wszystko przydane Wam będzie”, ks. biskup podkreślił pracowitość ludu śląskiego i jego przywiązanie do wiary i języka oraz tęsknotę do macierzy polskiej poprzez ucisk i prześladowanie narodowe i religijne.
      Ks. biskup stwierdził z przekonaniem, że pod mądrymi i światłymi rządami Prezydenta Mościckiego idzie Polska ku lepszemu i że lepiej jest na Śląsku obecnie.
      Następnie przemówił mieszkaniec kolonii górnik Olejnik, który ofiarował Panu Prezydentowi album z fotografiami kolonii, po czym Minister Kwiatkowski w swym przemówieniu podkreślił symboliczne znaczenie wyjazdów Głowy Państwa. W Polsce tak się składa od szeregu lat, że uroczystości związane z przyjazdem Pana Prezydenta mają specjalny charakter. Przez całą Polskę coś się buduje, tworzy i rozrasta w siłę. Każdy wyjazd Pana Prezydenta wiąże się z otwarciem, poświęceniem lub założeniem kamienia węgielnego pod nową placówką społeczno – kulturalną albo gospodarczą. Jest to symbolem naszej dzisiejszej Polski.
      Po przemówieniu Ministra Pan Prezydent Rzeczypospolitej wpisał się do księgi pamiątkowej gminy Świętochłowice, po czym nastąpiło zwiedzenie kolonii. Szczegółowo oglądnął Pan Prezydent jeden z domków, zamieszkały przez rodzinę uchodźcy powiatu kozielskiego, Alojzego Mikę. Najmłodsze z ośmiorga dzieci urodziło się, jako pierwsze w tej kolonii i nadano mu imię Michał na pamiątkę wojewody Grażyńskiego. Pan Mika podejmował Pana Prezydenta wraz z otoczeniem tradycyjną śląską kawą.
      Po dłuższej chwili Pan Prezydent Rzeczypospolitej wraz z otoczeniem powrócił do Katowic, zajeżdżając do willi wojewody Grażyńskiego.
      O godz. 13.00 Pan Prezydent Rzeczypospolitej opuścił willę pana wojewody. Na ulicy Marszałka Piłsudskiego ustawiły się kompanie honorowe 73 Pułku Piechoty, policji i powstańców. Po pożegnaniu zebranych przedstawicieli władz i korpusu konsularnego, przeszedł Pan Prezydent przy dźwiękach hymnu narodowego przed frontem kompanii honorowej, po czym, odebrawszy ofiarowane mu przez uczennice gimnazjum kwiaty, wsiadł wraz z panem wojewodą do samochodu i wyjechał do Chorzowa. W następnym samochodzie jechali Pan Minister Składkowski ze swym sekretarzem, a dalej świta. Ulice, którymi przejeżdżał Pan Prezydent, wypełnione były publicznością i dziećmi szkolnymi, które, wydając okrzyki i powiewając chorągiewkami, żegnały Pana Prezydenta.

Śląskie Techniczne Zakłady Naukowe
 

Proponuję posty o podobnej tematyce:
ŚLĄSKIE WOJEWÓDZTWO
PAN PREZYDENT MOŚCICKI
INWESTYCJE
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM