Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wacław Calewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wacław Calewski. Pokaż wszystkie posty

Centralny Związek Młodzieży Wiejskiej SIEW

niedziela, 27 października 1929


      Z okazji odbywającego się w stolicy zlotu sfederowanych związków młodzieży wiejskiej, odbyło się 27 października 1929 r. w kościele garnizonowym nabożeństwo odprawione przez ks. kanonika Kalinowskiego. Po Mszy uformował się pochód złożony z trzech batalionów sfederowanych związków, w skład którego wchodziła kompania kolarska, obrony przeciwgazowej i oddział dziewcząt. Pochód, poprzedzony przez policję pieszą i konną z orkiestrą na czele, przeszedł ulicami miasta, udając się na Plac Marszałka Piłsudskiego, gdzie specjalna delegacja zlotu złożyła na płycie grobu Nieznanego Żołnierza piękny wieniec z żywego kwiecia. Z placu Marszałka Piłsudskiego uczestnicy zlotu udali się na Zamek, celem złożenia hołdu Głowie Państwa. Oddziały zlotowe ustawiły się na podwórcu zamkowym, na prawym skrzydle stanęli zaś delegaci sfederowanych związków młodzieży wiejskiej z całej Polski oraz oficerowie Przysposobienia Wojskowego.
      O godz. 11.15 wszedł na podwórze zamkowe Pan Prezydent Rzeczypospolitej w otoczeniu szefa kancelarii cywilnej pana Adama Lisiewicza, zastępcy szefa gabinetu wojskowego ppłk Wojciecha Fydy oraz adiutantów przybocznych: majora Kazimierza Jurgielewicza, rotmistrza Wacława Calewskiego oraz kapitana Bolesława Suszyńskiego, powitany przez przedstawicieli zlotu z posłem Karolem Polakiewiczem oraz panem Stanisławem Gieratem na czele. Po odebraniu raportu od komendanta zlotu, porucznika rezerwy Miłobędzkiego, Pan Prezydent przeszedł przy dźwiękach hymnu narodowego przed frontem ustawionej w ordynku młodzieży oraz odebrał hołd od delegatów z całej Polski. Pan Prezydent przez dłuższą chwilę zaszczycił rozmową delegatów, interesując się żywo pracami sfederowanych związków. Żegnany entuzjastycznie okrzykami „Niech żyje” przy dźwiękach hymnu narodowego, Pan Prezydent udał się do apartamentów zamkowych.
      Uczestnicy zlotu udali się następnie pochodem przez Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat i Aleje Jerozolimskie do Belwederu, aby złożyć hołd Panu Marszałkowi Piłsudskiemu. W zastępstwie nieobecnego Pana Marszałka, przyjęli raport od uczestników zlotu panowie adiutanci, którzy jednocześnie odebrali adresy hołdownicze dla Pana Marszałka Piłsudskiego od przybyłych do stolicy sztafet kolarskich. Na zakończenie członkowie zarządu sfederowanych związków młodzieży wiejskiej złożyli swe podpisy w księdze pamiątkowej.

Proponuję posty o podobnej tematyce:
KONFERENCJE I ZJAZDY
PAN PREZYDENT MOŚCICKI
ROLNICTWO
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Ambasador włoski składa listy uwierzytelniające; 30 Pułk Piechoty

wtorek, 4 czerwca

 
      We wtorek 4 czerwca 1929 roku o godz. 12.00 Pan Prezydent Rzeczypospolitej przyjął na Zamku Królewskim Jego Ekscelencję hrabiego Alberta Martin Franklin, ambasadora Italii, który złożył swe listy uwierzytelniające.
      Pan ambasador udał się na Zamek w towarzystwie Dyrektora Protokołu Pana Romera samochodem Pana Prezydenta Rzeczypospolitej, poprzedzonym przez trębaczy na białych koniach i otoczonym eskortą szwadronu szwoleżerów. W następnych samochodach jechali: pan Mariano de Angelis, pierwszy sekretarz ambasady, Giuglielmo Rulli, sekretarz ambasady, pułkownik Sztabu Generalnego Mario Roatta, attaché wojskowy ambasady, kpt. Ludovico Donati, zastępca attaché wojskowego, Antonio Menotti – Corvi, attaché handlowy oraz adiutant Pana Prezydenta Rzeczypospolitej rotmistrz Calewski.
      Po odegraniu fanfary przez trębaczy, orszak ruszył sprzed gmachu ambasady włoskiej na pl. Dąbrowskiego, po czym skierował się ulicami Marszałkowską, Królewską, pl. Marszałka Piłsudskiego i Krakowskim Przedmieściem na Zamek. W czasie przejazdu przed Odwachem Głównym, warta oddała honory. W dziedzińcu zamkowym batalion piechoty 30 Pułku Piechoty ze sztandarem i muzyką pod dowództwem płk Pereświet – Sołtana oddał honory wojskowe. W chwili, gdy ambasador wjeżdżał na dziedziniec, muzyka odegrała hymn włoski (Marcia Reale). U progu sieci zamkowej dwóch adiutantów Pana Prezydenta Rzeczypospolitej, mjr Jurgielewicz i rtm. Suszyński powitało ambasadora i wprowadziło do pokoi. W sieni górnej oddział kompanii zamkowej oddawał honory. U wejścia do apartamentu w Sali Oficerskiej oczekiwał na ambasadora płk Wieniawa-Długoszowski, komendant miasta, w otoczeniu oficerów; zastępca szefa kancelarii cywilnej pan Michał Mościcki i zastępca Dyrektora protokołu pan R. Przeździecki, witali ambasadora u wejścia do Sali Canaletta, u progu zaś następnej sali szef kancelarii cywilnej pan Adam Lisiewicz i szef gabinetu wojskowego płk Głogowski.
W Sali Tronowej wyszedł na spotkanie ambasadora pan Wiceminister Spraw Zagranicznych, Alfred Wysocki. Pan Prezydent Rzeczypospolitej oczekiwał w Sali Rycerskiej w towarzystwie pana Ministra Przemysłu i Handlu Kwiatkowskiego, pana Ministra Rolnictwa Niezabytowskiego, pana Ministra Sprawiedliwości Cara i pana Kierownika Ministerstwa Skarbu Matuszewskiego. Składając listy uwierzytelniające, Jego Ekscelencja ambasador włoski wygłosił przemówienie, w którym na koniec oświadczył, że:
      „W nadziei, że Opatrzność Boska raczy zapewnić długi i pomyślny pokój, Rząd Faszystowski pragnie najgoręcej, aby stosunki, już tak przyjazne między obydwoma państwami, stały się coraz serdeczniejsze i Bliższe zarówno na terenie politycznym, jak i w dziedzinie kulturalnej i ekonomicznej. Radosną wróżbę stanowi fakt, że między naszymi krajami nie tylko nie da się przewidzieć najlżejszy cień jakichkolwiek możliwych trudności, ale przeciwnie, istnieją niezliczone wspólne interesy, które wzajemnie się dopełniają.
Powołany zaufaniem mego Monarchy na pierwszego ambasadora Włoch w Polsce, będę dokładał wszelkich starań dla stosowania instrukcji, jakie mi Rząd dał w tym duchu i pozwalam sobie liczyć na życzliwe poparcie Waszej Ekscelencji i Jej Rządu.”
      Pan Prezydent Rzeczypospolitej odpowiedział dłuższym przemówieniem, które zakończył wyrażeniem nadziei, że Pan Ambasador znajdzie tutaj wdzięczną glebę do pracy przy spełnianiu swej wysokiej misji, mogąc przy tym liczyć na Pana Prezydenta Rzeczypospolitej i Rządu Rzeczypospolitej szczere poparcie.

      Po przemówieniach, Pan Prezydent Rzeczypospolitej udzielił ambasadorowi prywatnego posłuchania w Sali Marmurowej. Po skończonej audiencji, ambasador odprowadzony został z taki samymi honorami, jak przy przybyciu, po czym orszak uformował się w tym samym porządku jak poprzednio, kierując się do Grobu Nieznanego Żołnierza, gdzie pan ambasador złożył wieniec. Przy uroczystości tej obecni byli wszyscy członkowie włoskiej ekipy wojskowej, biorącej udział w konkursach hippicznych, którzy również złożyli wieniec od siebie. Po skończonej uroczystości orszak powrócił do gmachu ambasady.

      Ministerstwo Spraw Zagranicznych komunikuje, że Jego Ekscelencja Martin Franklin, ambasador Jego Królewskiej Mości, króla Italii, po złożeniu na uroczystej audiencji Panu Prezydentowi swych listów uwierzytelniających przyjmować będzie dnia 10 czerwca 1929 roku o godz. 10 wieczorem wraz z Jej Ekscelencją panią ambasadorową w pałacu królewskim ambasady, Pl. Dąbrowskiego 6, Rząd, korpus dyplomatyczny, przedstawicieli Izb Ustawodawczych, władz państwowych, duchowieństwa, wojskowości, władz komunalnych, prasy stolicy i t.d., którym rozesłane zostaną specjalne zawiadomienia. Na przyjęciu tym przedstawiać będzie osoby przybywające dyrektor protokołu.
    Pan Ambasador Martin był poprzednio ambasadorem włoskim w Buenos Aires.

Sala Tronowa


Proponuję posty o podobnej tematyce:
DYPLOMACJA
PAN PREZYDENT MOŚCICKI
WŁOCHY
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM


Międzynarodowa Konferencja Rozkładów Jazdy pociągów

      24 października 1929 r. w godzinach popołudniowych Pan Prezydent Rzeczypospolitej i Pani Michalina MOŚCICKA podejmowali na Zamku herbatą uczestników 91 sesji Międzynarodowej Konferencji Rozkładów Jazdy. Przed godz. 18.00 delegacje poszczególnych zarządów w liczbie około 300 osób zgromadziły się w sali ansamblowej, oczekując na wyjście Głowy Państwa. Na przyjęciu obecni byli Pan Minister Alfons KÜHN z małżonką, Pan Wiceminister Witold CZAPSKI, dyrektor protokołu dyplomatycznego Karol ROMER, zastępca protokołu Stefan PRZEŹDZIECKI, komisarz rządu na m. st. Warszawę, wojewoda Władysław JAROSZEWICZ, prezydent miasta Zygmunt SŁOMIŃSKI, komendant policji Maliszewski oraz wyżsi urzędnicy Ministerstwa Komunikacji. 
     Punktualnie o godz. 18.00 wszedł na Salę Rycerską Pan Prezydent Rzeczypospolitej w otoczeniu Pani Mościckiej, Pana Ministra Kühna, szefa kancelarii cywilnej Adama LISIEWICZA, szefa gabinetu wojskowego płk Jana GŁOGOWSKIEGO, dyrektora protokołu dyplomatycznego Romera, radcy Michała MOŚCICKIEGO oraz adiutantów przybocznych majora Kazimierza JURGIELEWICZA, rotmistrza Wacława CALEWSKIEGO i kpt. Bolesława SUSZYŃSKIEGO.
      Po powitaniu przez przewodniczącego konferencji dyrektora kolei szwajcarskich Ettera, Pan Prezydent wszedł do sali ansamblowej, gdzie przedstawiono Mu delegatów poszczególnych zarządów kolejowych. Po powitaniu obecni przeszli do następnych sal zamkowych, gdzie byli podejmowani herbatą. Zebranie w miłym nastroju przeciągnęło się do godz. 19.15.
Konferencja odbywała się od 21 do 26 października.


Czym różniła się herbata od herbatki według protokołu dyplomatycznego ? - Oto jest pytanie.

      Delegacje zagraniczne spokoju po herbacie nie miały, gdyż Pan Minister Komunikacji Kühn i jego małżonka podejmowali ich bankietem. W czasie deseru wygłosił okolicznościową mowę Pan Minister, na którą odpowiedział dyrektor Etter, dziękując Panu Ministrowi za serdeczne przyjęcie w stolicy Państwa Polskiego. W miłym nastroju bankiet przeciągnął się do godziny 12 w nocy, po czym odbyły się tańce. 


Pan Prezydent z Wilna powraca

czwartek, 10 października 1929      

Peron chyba nie ten, lecz Pan Prezydent jest




     10 października 1929 r. o godz. 23.50 pociągiem specjalnym powrócił z Wilna Pan Prezydent Rzeczypospolitej w towarzystwie szefa kancelarii cywilnej pana Adama Lisiewicza, oraz adiutantów mjr Kazimierza Jurgielewicza i kpt. Bolesława Suszyńskiego.   
     Tym samym pociągiem powrócił Pan Minister Alfons Kühn w towarzystwie radcy Strzetelskiego. Na dworcu głównym witali Pana Prezydenta Pan Minister Spraw Wewnętrznych Felicjan Składkowski, Wiceminister Komunikacji Witold Czapski, szef gabinetu wojskowego pana Prezydenta płk Jan Głogowski, szef protokołu dyplomatycznego pan Karol Romer, Komisarz Rządu Władysław Jaroszewicz, zastępca szefa kancelarii cywilnej dr Zygmunt Skowroński, zastępca szefa gabinetu wojskowego płk Wojciech Fyda, major Edward Czuruk (szef Zamkowego Plutonu Żandarmerii), rotmistrz Wacław Calewski, komendant policji Edmund Czyniowski oraz grono urzędników. Po powitaniach, Pan Prezydent udał się samochodem na Zamek.


 
Proponuję posty o podobnej tematyce:
PAN PREZYDENT MOŚCICKI
WILEŃSZCZYZNA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM
 

Poseł rumuński - Georges Cretzeanu

poniedziałek, 7 października 1929      
Ambasador Cretzeanu

     7 października 1929 r. o godz. 12.00, pan Georges Cretzeanu, poseł nadzwyczajny i minister pełnomocny Rumunii, złożył Panu Prezydentowi Rzeczypospolitej swe listy uwierzytelniające na uroczystej audiencji na Zamku Królewskim.
      Przy audiencji obecni byli: Pan Minister Spraw Zagranicznych August Zaleski, szef kancelarii cywilnej pan Adam Lisiewicz, szef gabinetu wojskowego płk Jan Głogowski, oraz członkowie domu cywilnego i wojskowego Pana Prezydenta Rzeczypospolitej.
      Stosownie do ceremoniału, Pan Poseł Rumunii przybył na Zamek w towarzystwie dyrektora protokołu dyplomatycznego, pana Karola Romera. Członkowie poselstwa panowie: Davidesco i Krupenski, sekretarze poselstwa, pan Nicolaesco – attaché wojskowy i pan Balasesco – attaché handlowy, przybyli w towarzystwie adiutanta Pana Prezydenta Rzeczypospolitej, rotmistrza Wacława Calewskiego.
      Przy wręczaniu listów poseł Rumunii wygłosił przemówienie, w którym stwierdził, iż był szczęśliwy i zaszczycony tym, że wybór jego rządu padł właśnie na niego. Sprawując swój urząd ma zamiar nie zaniedbać niczego, aby utrzymać i rozwijać doskonałe stosunki między obu krajami. W dalszej części mowy Pan Poseł stwierdził:
      „Zajmując z powodu swego obszaru i ilości ludności, ważne miejsca w Europie, ożywieni tymi samymi uczuciami demokratycznymi, stojący wobec tych samych zadań, narażeni na te same niebezpieczeństwa, było rzeczą naturalną,ze nasze państwa zbliżyły się do siebie i starały się przychodzić sobie wzajemnie z pomocą i zapewnić sobie możność pokojowego rozwoju.
 
Pan Prezydent Rzeczypospolitej odpowiedział mową:
      „Przyjmując z rąk pańskich pisma uwierzytelniające, pragnę najpierw podziękować Wysokiej Regencji Królestwa za wybór w Pańskiej osobie jednego z najwybitniejszych i najbardziej doświadczonych dyplomatów i tak szczerego przyjaciela Polski.
      Nie wątpię, że te tradycje sympatii między Wielką Rumunią zjednoczoną i Odrodzoną Polską, ułatwią Panu zadanie pielęgnowania i dalszego rozwijania tak bliskich i tak przyjaznych już obecnie stosunków między naszymi sprzymierzonymi krajami, połączonymi nie tylko odwieczną przyjaźnią i więzami ścisłego przymierza politycznego, lecz również bezwzględną wspólnotą interesów. Więzy te zmierzają przede wszystkim do zabezpieczenia pokoju, będącego podstawą i zasadniczym warunkiem pomyślności i dobrobytu.
      Aby jednak polityczne więzy miały właściwą skuteczność, muszą być uzupełnione w codziennym życiu stałą łącznością



Proponuję posty o podobnej tematyce:
PAN PREZYDENT MOŚCICKI
DYPLOMACJA
RUMUNIA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM
 

Skąd Prezydent przybywa ? Ze Spały

      Dnia 11 września 1929 roku powrócił ze Spały do stolicy Pan Prezydent Rzeczypospolitej, w towarzystwie zastępcy Szefa Gabinetu Wojskowego ppłk Wojciecha Fydy oraz adiutantów przybocznych rotmistrza Wacława Calewskiego i kapitana Bolesława Suszyńskiego.

Tylko skład świty Pana Prezydenta się zmieniał rotacyjnie. Trasa pozostawała ta sama. Spała – Stolica (niestety) – Spała.

Fotografii Spały mi zabrakło - dam Świtę jako całość. 



Proponuję posty o podobnej tematyce:
PAN PREZYDENT MOŚCICKI
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Herbatka i znów do Spały

      22 sierpnia 1929 roku o godz. 16 powrócił ze Spały do Stolicy Pan Prezydent w towarzystwie adiutanta rotmistrza Wacława Calewskiego. Wkrótce po przyjeździe Pan Prezydent podejmował Na Zamku herbatką uczestników XVIII sesji Międzynarodowego Instytutu Statystycznego. Na przyjęciu tym obecni byli: Prezes Rady Ministrów dr Kazimierz Świtalski, Pan Minister Spraw Wewnętrznych gen. Felicjan Sławoj-Składkowski, kierownik Ministerstwa Spraw Zagranicznych pan Łukasiewicz, wiceminister Witold Czapski, wiceminister Stefan Sieczkowski, zastępca szefa sztabu głównego gen. Kwaśniewski, członkowie korpusu dyplomatycznego z Mgr Francesco Marmaggim na czele, doradca finansowy Charles Devey oraz uczestnicy Sesji. Goście zgromadzili się w sali Ansamblowej, w sali zaś Rycerskiej oczekiwali na wejście Głowy Państwa członkowie korpusu dyplomatycznego.
      O godz. 17.30 na salę wszedł Pan Prezydent Rzeczypospolitej w otoczeniu Pana Prezesa Rady Ministrów dr Świtalskiego. Pan Prezydent przywitał się z członkami korpusu dyplomatycznego, po czym przeszedł do sali audiencyjnej, gdzie powitał Głowę Państwa przewodniczący XVIII Sesji, prezes Delatour, dziękując za zaszczyt, jaki okazał Pan Prezydent przyjmując protektorat honorowy nad obradami Sesji. Mówca powitał dalej Pana Prezydenta nie tylko jako Głowę Państwa, ale także jako męża nauki. Z kolei obecni przeszli do następnych sal, gdzie podejmowani byli herbatką.

Po skończonej herbatce Pan Prezydent Rzeczypospolitej wyjechał o godz. 19 z powrotem samochodem do Spały.

Rzeka Pilica w okolicach Spały

Jeden dzień w Spale

      30 lipca 1929 roku powrócił ze Spały do stolicy Pan Prezydent Rzeczypospolitej w towarzystwie szefa kancelarii cywilnej pana Adama Lisiewicza, szefa gabinetu wojskowego płk Jana Głogowskiego oraz adiutantów majora Kazimierza Jurgielewicza, rotmistrza Wacława Calewskiego oraz kapitana Bolesława Suszyńskiego.
      Bezpośrednio po przyjeździe Pan Prezydent przyjął na dłuższej audiencji zastępującego Pana Prezesa Rady Ministrów, Ministra Felicjana Składkowskiego, który złożył Panu Prezydentowi sprawozdanie z bieżących spraw państwowych.

Felicjan Sławoj-Składkowski

Proponuję posty o podobnej tematyce:
PAN PREZYDENT MOŚCICKI
RZĄD ŚWITALSKIEGO
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Lody ruszyły w obecności Pana Prezydenta

26 marca o godz. 4 minut 28 punktualnie ruszyły lody na Wiśle pod Warszawą. Fakt, iż w tym roku Wisła szczególnie długo pozostawała w okowach lodowych, a ruszenie jej zostało zapowiedziane przez prasę warszawską już od kilku dni, ściągnął na mosty stołeczne tak nieprzeliczone tłumy widzów, że wszelki ruch kołowy został wstrzymany.
Poważne oddziały policji przybyłe na mosty dążyły do opróżnienia ich z publiczności, gdyż chwilami naprawdę groziło niebezpieczeństwo. Tłum zalegający chodnik przedostał się na bariery mostu, skąd widać było rzekę, przy pomocy pięści, a często przy pomocy odszkodowania pieniężnego. Cały szereg osób bowiem, które zajęły miejsca jako pierwsze przy barierze mostu, odstępowały je obecnie za opłatą dochodzącą do trzech złotych.
Sporą sensację wywołało pojawienie się na moście Poniatowskiego Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego MOŚCICKIEGO wraz ze swym adiutantem Wacławem CALEWSKIM, który również obserwował chwilę pękania lodów i ruszenia w dół z prądem rzeki. Chwila ta była naprawdę podniosła, gdyż groźba wielkiej powodzi minęła zdaje się bezpowrotnie.

 
Proponuję posty o podobnej tematyce:
PAN PREZYDENT MOŚCICKI
ZIMA STULECIA
WARSZAWA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Grodno

26 września 1929 (czwartek)

Odsłonięcie pomnika Elizy Orzeszkowej w Grodnie


      Po południu udał się Pan Prezydent do Grodna. Na granicy województw nowogródzkiego i białostockiego pożegnał Pana Prezydenta wojewoda Zygmunt Beczkowicz, a powitał wojewoda Karol Kirst. Wsie i miasteczka, przez które przejeżdżał orszak Pana Prezydenta, były udekorowane, a ludność tłumnie składała hołd Głowie Państwa. W Skidlu powitali Pana Prezydenta przy bramie triumfalnej rada miejska, organizacje miejscowe, kompania Strzelca i przedstawiciele ludności. We wsi Obuchowicze ludność i osadnicy wojskowi. Żywiołowo i entuzjastycznie powitał Pana Prezydenta prastary gród Batorowy Grodno. Orszak Dostojnego Gościa, witany owacyjnie okrzykami „Niech żyje”, o godz7.20 wieczorem wjechał do miasta. Wzdłuż całej drogi ustawione były szpalery wojska i młodzieży z pochodniami. Miasto całe było iluminowane i bogato udekorowane. Szczególnie efektownie wyglądały zamki królów Stefana Batorego i Stanisława Augusta. Morze świateł, odbijających się w falach Niemna tworzyło fantastyczne wprost widowisko. W chwili wjazdu Pana Prezydenta artyleria oddała 21 strzałów armatnich. Przed bramą triumfalną Pan Prezydent wysiadł z samochodu. Panu Prezydentowi zameldował się gen. Franciszek Kleeberg, po czym powitał Go starosta grodzieński pan Robakiewicz.
      Po przyjęciu raportu od dowódcy kompanii honorowej 81 Pułku Strzelców Grodzieńskich i po przejściu przed jej frontem, Pan Prezydent był powitany przez radę miejską tarnopolskim obyczajem chlebem i solą. W imieniu miasta powitał Dostojnego Gościa prezydent miasta pan Antoni Rączaszek, wyrażając najwyższą radość, że ludności miasta danym jest witać wśród siebie przedstawiciela Majestatu Odrodzonej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, oraz zakomunikował, że rada miejska, składając hołd Głowie Państwa, prosi Pana Prezydenta, aby raczył specjalnie odwiedzić Grodno na dłuższy czas. Następnie Pan Prezydent zbliżył się do dziatwy „Rodziny Wojskowej”, która wręczyła Mu kwiaty. Przedstawieni zostali Panu Prezydentowi szefowie urzędów państwowych, duchowieństwo katolickie, prawosławne z arcybiskupem Aleksym, reprezentanci innych wyznań, przedstawiciele związków, organizacji i społeczeństwa. Podczas swego pobytu Pan Prezydent przyjął delegację komitetu odsłonięcia pomnika ku czci Elizy Orzeszkowej, która zaprosiła Pana Prezydenta na uroczystość odsłonięcia pomnika w dniu 20 października 1929 roku. Żegnany owacyjnie przez ludność, opuścił Pan Prezydent mury Grodna, udając się do Warszawy.
      Pan Prezydent powrócił w nocy z soboty na niedzielę samochodem do stolicy w towarzystwie szefa gabinetu wojskowego płk Jana Głogowskiego oraz adiutantów przybocznych mjr Kazimierza Jurgielewicza i rotmistrza Wacława Calewskiego.



 

Proponuję posty o podobnej tematyce:
PAN PREZYDENT MOŚCICKI
POMNIKI
KULTURA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Prezydent w Rzeszowie

      W piątek 19 lipca 1929 roku rynek rzeszowski skąpany w promieniach słońca z trudem pomieścić mógł olbrzymie tłumy. Wzdłuż drogi ustawiła się kompania honorowa 17 Pułku Piechoty Związku Strzeleckiego oraz szwadron honorowy 20 Pułku Ułanów. Po godz. 10 sygnalizują zbliżanie się auta Pana Prezydenta Rzeczypospolitej. „Prezentuj broń”. Pan Prezydent Rzeczypospolitej przechodzi przed frontem wojska, orkiestra gra hymn narodowy. Z tysięcznych piersi wyrywają się długo niemilknące okrzyki „Niech żyje”. Pan Prezydent Rzeczypospolitej wchodzi do sali obrad Magistratu, gdzie ma się odbyć posiedzenie z okazji 50-lecia Towarzystwa Rolniczego. Sala, wspaniale udekorowana dywanami, tonie w powodzi zieleni. W rogu ustawiono na podium, pod baldachimem fotel dla Pana Prezydenta Rzeczypospolitej. Pan Prezydent zajmuje miejsce, obok stają mjr Jurgielewicz i rotmistrz Wacław Calewski. W posiedzeniu ponadto biorą udział pan radca Michał Mościcki, wojewoda lwowski Wojciech Gołuchowski, dowódca Okręgu Korpusu X gen. Andrzej Galica, gen. brygady Wacław Wieczorkiewicz, starosta rzeszowski Friedrich, burmistrz dr Krogulski oraz inni. Po posiedzeniu      Pan Prezydent Rzeczypospolitej wyjechał na zwiedzanie powiatu rzeszowskiego, łańcuckiego i przeworskiego.
      To bezpośrednie zetknięcie się Pana Prezydenta Rzeczypospolitej ze sferami rolniczymi zarówno małej jak i dużej własności, świadczy o zainteresowaniu się naszych władz tą ważną dziedziną gospodarstwa. Mimo trudów podróży, Pan Prezydent zatrzymuje się dłuższy czas w każdej zwiedzanej zagrodzie, wypytuje się, czyni uwagi i doradza. Nie darmo przeto ludność nazwała Dostojnego Włodarza wodzem rolnictwa polskiego.
Po obejrzeniu zagród w Zaczerniu, Pan Prezydent udał się do Staromieścia, gdzie obejrzał szkołę mleczarską. We wsi Krzemieniec auto Pana Prezydenta Rzeczypospolitej otoczyła banderia i wśród wiwatów odprowadziła je w galopie do miasta Łańcuta.
      W Albigowej ustawiony był szwadron 10 Pułku Strzelców. Pana Prezydenta Rzeczypospolitej przywitał starosta Łodziński oraz ks. Tryczyński. W Albigowej spotkał Pana Prezydenta Rzeczypospolitej ordynat hr. Alfred Potocki. Piękna była chwila, gdy przemówiła do Pana Prezydenta jedna z dziewcząt, wręczając Dostojnemu Gościowi wiązankę kwiecia. Oddział sprezentował broń, orkiestra zagrała hymn narodowy.
      Następnie Pan Prezydent Rzeczypospolitej przeszedł do Domu Ludowego, gdzie przemówiła głęboko wzruszona jedna z kobiet wiejskich, składając hołd Pierwszemu Obywatelowi Rzeczypospolitej w imieniu matek i kobiet wiejskich. Pan Prezydent zaszczycił rozmową ową wieśniaczkę. O godz. 14 odbył się w Domu Ludowym obiad, na którym pierwszy toast wzniósł pan Andrzej Lubomirski, zakończony słowami: „Nasza dzielna armia i bohaterski Pierwszy Marszałek Polski Józef Piłsudski niech żyją !”. Toast ten obecni z entuzjazmem podchwycili przy dźwiękach „Pierwszej Brygady”.



Proponuję posty o podobnej tematyce:
PAN PREZYDENT MOŚCICKI
ARYSTOKRACJA
WOJSKO
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM



 

Polonia amerykańska 1929-05-27

      W poniedziałek 27 maja 1929 roku Pan Prezydent Rzeczypospolitej przyjął na audiencji o godz. 11.00 wycieczkę Zjednoczenia Polskiego Rzymskokatolickiego w Ameryce, która rano przybyła do Poznania. Audiencja odbyła się w Sali Tronowej Zamku.
      W chwili gdy Pan Prezydent Rzeczypospolitej wszedł na sale w towarzystwie szefa kancelarii cywilnej dr Lisiewicza, zastępcy szefa gabinetu wojskowego podpułkownika Wojciecha Fydy i adiutanta rotmistrza Calewskiego, zebrani wznieśli okrzyk na cześć Pana Prezydenta Rzeczypospolitej.
Po przemówieniu prezesa Zjednoczenia pana Olejniczaka nastąpiło wręczenie Panu Prezydentowi dyplomu i medalu złotego.
      W odpowiedzi Pan Prezydent Rzeczypospolitej krótko przemówił zapewniając, że czuje się mocno związany serdecznymi nićmi z Polakami, przebywającymi w Stanach Zjednoczonych. Toteż odwiedziny te i wyrazy uczuć państwowych dla Polski nadzwyczaj Go cieszą i za nie bardzo dziękuje. Następnie Pan Prezydent Rzeczypospolitej rozmawiał przez chwilkę z uczestnikami wycieczki, po czym starsze pokolenie spośród członków wycieczki zwyczajem amerykańskim uścisnęło dłoń Pana Prezydenta. 
 
      W godzinach popołudniowych Pan Prezydent Rzeczypospolitej zwiedził pawilon samorządowy na Powszechnej Wystawie Krajowej w towarzystwie dyrekcji Wystawy i najbliższego otoczenia. Specjalna uwagę poświęcił Pan Prezydent stoisku miasta Gdyni, gdzie z dużym zainteresowaniem oglądał wielką panoramę miasta, dzieło artysty malarza Mariana Mokwy, pod którego kierunkiem wykonana zastała całość stoiska. Szczególnie zainteresowało Pana Prezydenta zestawienie obrazu Gdyni – wioski z 1920 r. ze współczesnym, imponującym wyglądem dużego miasta.
      W drodze powrotnej zatrzymał się Pan Prezydent przez dłuższą chwilę przy stoisku Gdyni, by ponownie przyjrzeć się bliżej interesującym Go szczegółom i eksponatom, przy czym wyraził się z wielkim uznaniem o całości stoiska, które nader korzystnie wyróżnia się swym wysoce artystycznym wyglądem i „świeci innym przykładem”.

















































Gostyń Gola 1929-05-22

      Środa 22 maja 1929 roku. O godzinie 8:40 Pan Prezydent Rzeczypospolitej wyjechał z Poznania na zwiedzanie wzorowych gospodarstw rolnych w Wielkopolsce. Panu Prezydentowi Rzeczypospolitej towarzyszyli w podróży: Pan Minister Rolnictwa Niezabytowski, wicewojewoda poznański Gronziewicz, dyrektor departamentu Ministerstwa Rolnictwa Królikowski, prezes Wielkopolskiego Towarzystwa Kółek Rolniczych Pluciński, patron spółek zarobkowych dr (Włodzimierz) Seydlitz, oraz jako świta: szef kancelarii wojskowej pułkownik Głogowski i adiutanci przyboczni major Jurgielewicz i rotmistrz Wacław Calewski.
Pierwszym etapem podróży Pana Prezydenta Rzeczypospolitej było miasto Gostyń. Powitanie miało tutaj charakter niezwykle podniosły i serdeczny. Okoliczna ludność przybyła do miasta, aby oddać hołd Głowie Państwa. Przy wjeździe do miasta wzniesiono bramy triumfalne. Na domach powiewały chorągwie o barwach narodowych. Miasto było bogato udekorowane.
      Na granicy powiatu powitał Pana Prezydenta Rzeczypospolitej starosta Wincenty Dabiński. W międzyczasie na rynku oczekiwali na przyjazd Pana Prezydenta Rzeczypospolitej przedstawiciele władz miejscowych z burmistrzem Krawczykiem na czele, członkowie Wielkopolskiego Towarzystwa Kółek Rolniczych z prezesem Potworowskim na czele, korporacje i towarzystwa miejscowe ze sztandarami, oddział przysposobienia wojskowego i t.p. Organizacje te ustawiły się w czworobok, w głębi którego widniało specjalne podniesienie w formie strzechy, ozdobione emblematami i sztandarami Państwa.
      Punktualnie o godz. 10.40 zajechał na rynek samochód Pana Prezydenta Rzeczypospolitej z otoczeniem. Orkiestra odegrała hymn narodowy, a zebrana publiczność wznosiła gromkie okrzyki na cześć Pana Prezydenta Rzeczypospolitej. Pan Prezydent w towarzystwie przedstawicieli społeczeństwa miejscowego przeszedł przed frontem czworoboku, przy czym poszczególne oddziały pochylały sztandary.. następnie Pan Prezydent Rzeczypospolitej zasiadł ze świtą i otoczeniem na specjalnym miejscu pod strzechą. Pierwszy powitał Pana Prezydenta Rzeczypospolitej starosta Dabiński wyrażając serdeczne podziękowania za łaskawe zwiedzenie ziemi gostyńskiej podkreślając, że Pan Prezydent Rzeczypospolitej, nie szczędząc trudów i mozołów, starał się nie tylko przekonać o spełnionych przez społeczeństwo polskie poważnych zadaniach, co uwidacznia niedawno otwarta Wystawa, lecz w głąb i do mniejszych środowisk w kraju dociera, aby stwierdzić, jak poszczególni obywatele kraju spełniają swe obowiązki wobec Państwa. W końcu wzniósł starosta okrzyk: „Najjaśniejsza Rzeczypospolita i Jej Prezydent Mościcki niech żyją !”. Okrzyk ten powtórzyły z entuzjazmem zebrane tłumy publiczności trzykrotnie.
      Po referacie prezesa powiatowego oddziału Towarzystwa Kółek Rolniczych Pan Prezydent Rzeczypospolitej, żegnany owacyjnie przez tłumy przy dźwiękach hymnu narodowego, odjechał do kościoła farnego, gdzie go przywitali przedstawiciele duchowieństwa. Po „Te Deum” Pan Prezydent Rzeczypospolitej zwiedził historyczny kościół, a o godzinie 11.15 udał się na zwiedzenie Banku Pożyczkowego.

      O godz. 16.00 Pan Prezydent Rzeczypospolitej zwiedził gospodarstwo Jana Granackiego, a następnie udał się na strzelnicę Bractwa Kurkowego, gdzie oddał 3 strzały honorowe, co zostało zaprotokołowane w księdze wieczystej. Następnie z orszakiem udał się Pan Prezydent do majątku Goli. Na granicy majątku Pana Potworowskiego Pan Prezydent Rzeczypospolitej przesiadł się do powozu, zaprzęgniętego w cztery konie, po czym zwiedził pola hodowlane ziemniaków, żyta i jęczmienia, przy czym wypytywał się o stan zasiewów. Następnie Pan Prezydent udał się na boisko Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej, ufundowane sumptem Pana Edwarda Bronisława Potworowskiego, na którym zgromadziły się oddziały Przysposobienia Wojskowego.
Następnie Pan Prezydent Rzeczypospolitej zwiedził gospodarstwo 80-letniego Włodarza Grockiego, jak też Dom Robotniczy i odjechał do dworu Goli Pana Potworowskiego.
      O godz. 20.00 odbył się we dworze Goli, wydany przez Pana Potworowskiego, na cześć Pana Prezydenta, obiad w ścisłym gronie. Podczas deseru gospodarz dworu Potworowski wzniósł toast na cześć Głowy Państwa i Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Po obiedzie odbył się w salonach dworu Goli raut, na którym obecni byli, prócz Pana Prezydenta i Jego otoczenia, przedstawiciele okolicznego duchowieństwa, ziemiaństwa, sfer społecznych i gospodarczych. Po raucie Pan Prezydent Rzeczypospolitej udał się na spoczynek na dworze Goli.

Pałac w Goli