Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karol Rolle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karol Rolle. Pokaż wszystkie posty

Teatr Stary w Krakowie. Odczyt Ministra Cara o zmianie Konstytucji

      W przepełnionej sali Starego Teatru odbył się w niedzielę 24 listopada w południe odczyt Pana Ministra Sprawiedliwości Stanisława CARA pod tytułem „Konstytucja 17 marca a polska rzeczywistość”. Na odczycie zebrała się bardzo licznie publiczność ze wszystkich sfer obywatelstwa miasta Krakowa. Odczyt Pana Ministra Cara wywarł niezwykle głębokie wrażenie.
      Ustęp o konieczności zmiany konstytucji w duchu zamierzeń Rządu Marszałka Piłsudskiego przyjęto hucznymi oklaskami.
      Po odczycie wśród burzliwych owacji prezydent miasta senator Karol ROLLE złożył Panu Ministrowi, w imieniu obywatelstwa krakowskiego, najgorętsze podziękowanie za przybycie do Krakowa i wygłoszenie tak świetnego odczytu, zapewniając jednocześnie Pana Ministra o niezmiennych uczuciach Krakowa dla Marszałka Józefa PIŁSUDSKIEGO.

Pogrzeb Jacka Malczewskiego

Sobota, 12 października

Autoportret

      Dnia 12 października 1929 r. o godz. 8 rano odbyło się wyprowadzenie zwłok Jacka Malczewskiego z domu żałoby przy ul. Anczyca na Salwatorze. W imieniu artystów przemawiał Vlastimil Hoffman.
     Po przemówieniu trumnę zniesiono ze wzgórza salwatorskiego do karawanu, zaprzężonego w dwie pary koni. Orszak, poprzedzany przez duchowieństwo, podążył ulicami Kościuszki i Zwierzyniecką do kościoła O. O. Franciszkanów. Wzdłuż ulic zebrały się tłumy publiczności, żegnającej manifestacyjnie zwłoki wielkiego mistrza malarstwa polskiego.
      Po wniesieniu trumny do świątyni Ks. biskup Stanisław ROSPOND odprawił mszę w obecności ks. metropolity Adama SAPIEHY i licznego kleru. W czasie mszy śpiewał chór ks. RIZZIEGO z towarzyszeniem orkiestry.
      Po odprawieniu przez ks. metropolitę Sapiehę egzekwii, trumnę wyniesiono z kościoła i umieszczono na rydwanie. Przy dźwiękach marszu Szopena wyruszył wielki pochód żałobny z Placu Wszystkich Świętych ulicami Grodzką, Stradomską w stronę Skałki. Pochód otwierały uczennice i uczniowie krakowskich szkół średnich, po czym niesiono wieńce. Między innymi wieniec od Pana Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego i wojewody krakowskiego.
      Za wieńcami maszerowała kompania Strzelca. Kondukt prowadził ks. metropolita Sapieha. Obok rydwanu pełnili straż honorową Strzelcy. Rydwan otoczyli delegaci Związku Legionistów, Federacji Polskiego Związku Obrońców Ojczyzny i innych organizacji ze sztandarami. Za trumną szła rodzina zmarłego, jako przedstawiciel Rządu Pan Minister Sławomir CZERWIŃSKI z szefem departamentu kultury i sztuki Wojciechem JASTRZĘBOWSKIM, wojewoda krakowski dr Mikołaj KWAŚNIEWSKI, prezydent miasta, senator Karol ROLLE z wiceprezydentem Witoldem OSTROWSKIM, w imieniu dowódcy Okręgu Korpusu 5 gen. Mieczysław SMORAWIŃSKI, przedstawiciele Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Umiejętności, Akademii Sztuk Pięknych, towarzystw naukowych, kulturalnych i artystycznych, posłowie Bolesław POCHMARSKI i Wincenty HYLA, prezydium krakowskiej grupy regionalnej BBWR z dr Mieczysławem KAPLICKIM na czele, delegaci Towarzystwa Sztuk Pięknych w Warszawie, związki artystów z Poznania, Lwowa i Wilna, delegacji szkół przemysłowych i gimnazjów w Łodzi oraz olbrzymie tłumy publiczności.
      W chwili gdy pochód przechodził koło Placu Bernardyńskiego, odezwał się Dzwon Zygmunta. Pochód wśród powagi i skupienia dotarł do ulicy Skałecznej. Przed kościołem św. Katarzyny pożegnał zwłoki Mistrza Pan Minister Czerwiński następującym przemówieniem:

      „Wybieram więc jednego z nich i ukocham go, jak syna i, umierając, oddam mu ciężar mój i większy ciężar, niż mogą unieść inni, aby w nim był odkupiony i pokażę mu wszystkie nieszczęścia tej ziemi i potem zostawię samego w ciemności wielkiej z brzemieniem myśli i tęsknot na sercu”.
      Te słowa Szamana o Anhellim są jakby wyjęte z testamentu, którym w ciemną noc niewoli wielki duch Polski przekazywał swą misję swoim następcom. Ten, którego śmiertelne szczątki za chwilę do grobu złożyć mamy, był także tej misji dziedzicem. I on otrzymał „ciężar większy, niż mogą unieść inni”. I on szedł przez życie „w ciemności wielkiej, z brzemieniem myśli i tęsknot na sercu”. Z myśli tych i tych tęsknot układał się poemat barw i kształtów przedziwnego piękna, a przecież nie tylko dla naszych oczu, ale i dla naszych serc przeznaczony, bo kto na twórczość Malczewskiego patrzeć będzie ze stanowiska piękna, szukając w niej wyłącznie materiału dla swoich wrażeń estetycznych, ten Malczewskiego ani nie dojrzy, ani nie zrozumie.
      Malczewski przemawiał do nas skarbami, jakie Bóg w duszę jego złożył. Śpiewał dla nas pieśń bez słów, czarowną i porywającą. Ale trzeba zrozumieć wszystkie tej mowy wyrazy i usłyszeć wszystkie tej pieśni tony, bo wtedy dopiero dojrzeć można, że Jacek Malczewski, to nie tylko artysta – malarz, znakomity i sławny, ale że przede wszystkim jeden z tej jasnej plejady rycerzy, których Bóg na szańcach naszego ducha postawił, gdy nas od zupełnej zagłady zachować postanowił. Był on jednym z tych, co trzymali ostatnią linię okopów, co byli rezerwą i arsenałem ducha w oczekiwaniu dnia zmartwychwstania odrodzonej Ojczyzny, i dlatego stoję przy trumnie Twej, Mistrzu, aby w imieniu Rządu złożyć Ci hołd i podziękę za to, żeś Ojczyznę swoją w piersi nosił, żeś cierniem jej bólów serce swoje krwawił, za to, żeś rodaków do czujności budził i na cierpienia Ojczyzny znieczulić ich nie dawał, za to wreszcie, żeś Ojczyznę blaskiem swojej chwały opromienił – cześć Ci składam. A żeś się uznoił i zapracował wielce – o spokój wieczny dla Ciebie prosimy”.

      Po mowie Pana Ministra trumnę ujęli na barki uczniowie Akademii Sztuk Pięknych i ponieśli ją do Grobów Zasłużonych na Skałce, gdzie zwłoki Mistrza złożono na wieczny spoczynek obok Siemiradzkiego, Wyspiańskiego i innych zasłużonych dla Ojczyzny wielkich obywateli i twórców.

Piękne przemówienie i bez polityki


Proponuję posty o podobnej tematyce:
KULTURA
MAŁOPOLSKA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Rumuński Minister udekorowany w Krakowie Polonia Restituta

4 sierpnia przybył do Krakowa Pan Minister Przemysłu i Handlu inż Eugeniusz KWIATKOWSKI i rumuński Minister Handlu, Przemysłu i Komunikacji Virgil MADGEARU. W towarzystwie rumuńskiego Ministra przyjechali: dyrektor departamentu Ministerstwa Popesco i Georges DAVIDESCO, zastępca posła rumuńskiego w Warszawie. Na dworcu Gości powitali przedstawiciele władz z wicewojewodą Kazimierzem DUCHEM oraz prezydentem miasta, senatorem Karolem ROLLE na czele, prezydent Izby Handlowo – Przemysłowej Tadeusz EPSTEIN oraz członkowie Izby Rzemieślniczej. Z dworca udali się Panowie Ministrowie do Województwa, po czym zwiedzili Wawel, kościoły historyczne, Muzeum Narodowe i Muzeum Czartoryskich.
W południe Izba Handlowo – Przemysłowa podejmowała gości śniadaniem, podczas którego przemówienie wygłosił prezydent EPSTEIN.
Po śniadaniu odbyła się w gmachu Województwa uroczystość wręczenia przez Pana Ministra Kwiatkowskiego Ministrowi Madgearu orderu Polonia Restituta. Po dekoracji przemówił Pan Minister Kwiatkowski podnosząc, iż Polska, jako państwo, nie mające z Rumunią jakichkolwiek sprzecznych interesów, nie dąży do rozszerzenia granic, lecz pracuje tylko nad gospodarczym podniesieniem Państwa i zabezpieczeniem swej przyszłości. Interesy gospodarcze Polski i Rumunii rozwijają się pomyślnie na zasadzie wzajemnego porozumienia.
Pan Minister Madgearu serdecznie podziękował za tak wysokie odznaczenie, wyrażając jednocześnie podziw dla wielkiej pracy, dokonanej przez Polskę na polu odbudowy gospodarczej Państwa.
Po południu Panowie Ministrowie wraz z otoczeniem wyjechali do salin wielickich. Wieczorem odbył się w gmachu Województwa obiad na cześć Dostojnych Gości, wydany przez wicewojewodę Ducha. Po obiedzie Panowie Ministrowie odjechali do Katowic.

08-05 Minister rumuński zwiedza Śląskie huty i Azoty


Proponuję posty o podobnej tematyce:
DELEGACJE ZAGRANICZNE
ODZNACZENIA
RUMUNIA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW


Raut na Wawelu udał się nadzwyczaj; 1 Pułk Saperów Kolejowych

      W poniedziałek 29 lipca 1929 roku przed południem po dwutygodniowym pobycie na zamku wawelskim i w Małopolsce Zachodniej Pan Prezydent Rzeczypospolitej wraz z małżonką opuścił Kraków, żegnany przez wszystkich obywateli miasta z najgłębszą czcią i miłością.
      Pan Prezydent na pożegnanie oświadczył, że rolnictwo Małopolski Zachodniej jest nadzwyczaj umiejętnie zorganizowane. Praca rolników, pozbawiona zabarwienia politycznego, a tak dla Państwa pożyteczna, powinna być nadal w tym kierunku kontynuowana. Wspominając o wczorajszym raucie na Wawelu, Pan Prezydent nadmienił, że raut był najpiękniejszym i najprzyjemniejszym w Jego życiu.
      Po pożegnaniu się z przedstawicielami rolnictwa małopolskiego Pan Prezydent opuścił komnaty Wawelu, po czym wsiadł do auta, eskortowanego przez szwadron ułanów. O godz. 11 Pan Prezydent Rzeczypospolitej odjechał z Wawelu. Po drodze gromadziły się tłumy publiczności, żegnając owacyjnie Pana Prezydenta.
      Na granicy miasta koło rzeki Białuchy w Prądniku Czerwonym ustawiła się kompania honorowa 1 Pułku Saperów Kolejowych ze sztandarem i orkiestrą. W imieniu władz miasta i regionu Pana Prezydenta pożegnał senator Karol Rolle. Na granicy powiatu krakowskiego Pan Prezydent pożegnał przedstawicieli władz województwa krakowskiego i odjechał w kierunku Spały.





Od 29 lipca 1929 roku wydawane były w Banku Polskim nowe monety srebrne 5 złotowe i niklowe jednozłotowe. Moneta pięciozłotowa (tzw. Nike 1928) bita była ze srebra próby 750; waga 18 gram, średnica 33 mm.





Proponuję posty o podobnej tematyce:
PAN PREZYDENT MOŚCICKI
MAŁOPOLSKA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM

Prezydent Mościcki przybywa na Wawel

      W II dniu pobytu Pana Prezydenta Rzeczypospolitej w Krakowie, 16 lipca 1929 roku, odbył się na Wawelu akt hołdu obywatelstwa krakowskiego dla Majestatu Rzeczypospolitej.
      Na długo przed godz. 11 poczęły napływać na dziedziniec liczne delegacje, kierujące się ku sali poselskiej, gdzie Najwyższy Dostojnik Państwa miał przyjąć hołd. Delegacje gromadziły się w pełnej historycznych wspomnień sali tronowej, gdzie na miejscu honorowym, na wzniesieniu, pokrytym olbrzymią makatą purpurową, stało krzesło tronowe z emblematami i orłem Jagiellonów. Po prawej stronie krzesła tronowego ustawili się przedstawiciele Kapituły, po lewej wyżsi oficerowie garnizonu krakowskiego z gen. Stanisławem Wróblewskim, obok duchowieństwo katolickie, przy którym ugrupowało się duchowieństwo innych wyznań oraz zakony. Wśród mnóstwa delegacji skupiających się koło krzesła tronowego, zgromadzili się reprezentanci władz, wojewoda dr Mikołaj Kwaśniewski, przedstawiciele uniwersytetu Jagiellońskiego, akademii umiejętności, konsulowie, krakowskiej grupy regionalnej BBWR, posłowie Adam Krzyżanowski, Bolesław Pochmarski, Tadeusz Dybowski, Edward Kleszczyński, Jakub Bojko, Stanisław Dobrzański i Wincenty Hyla, delegacje rady miejskiej, reprezentacja Wieliczki, grupa włościan z Bibic, przedstawiciele Federacji Związków Polskich Obrońców Ojczyzny ze sztandarami Związku Legionistów, Inwalidów i Sybiraków, weterani roku 1863, zarząd Stronnictwa Chrześcijańskiej Demokracji, Syndykatu Dziennikarzy Krakowskich i wiele innych organizacji.
      O godz. 11.00 na salę poselską wszedł Pan Prezydent Rzeczypospolitej w otoczeniu świty. Pan Prezydent powitany został gromkimi okrzykami „Niech żyje”. W momencie tym do Pana Prezydenta Rzeczypospolitej zbliżył się senator Karol Rolle, składając Mu głęboki ukłon w imieniu obecnych. Następnie Pan Prezydent Rzeczypospolitej obszedł wszystkie delegacje, które przedstawiał Głowie Państwa prezydent Krakowa, senator Rolle. Po ceremoniale hołdu Pan Prezydent Rzeczypospolitej, żegnany owacyjnie, opuścił salę poselską, udając się do komnat pałacu.
      O godz. 12.00 Pan Prezydent Rzeczypospolitej w towarzystwie adiutanta mjr Jurgielewicza udał się pieszo na przechadzkę po Plantach. Niespodziewane pojawienie się Pana Prezydenta na mieście wywołało niezwykłe wrażenie. Przechodzącego Pana Prezydenta witano odkryciem głowy i okrzykami.
      Na zwiedzanie Kopca Kościuszki oraz Parku Ludowego w lesie Wolskim udał się Pan Prezydent Rzeczypospolitej w towarzystwie wojewody oraz prezydenta miasta, gen. Stanisława Wróblewskiego oraz świty. Na granicy Woli Justowskiej wzniesiono pięknie udekorowaną bramę triumfalną, gdzie wśród niemilknących okrzyków „Niech żyje” witał Pana Prezydenta Rzeczypospolitej starosta Ogłoski oraz naczelnik gminy Waligóra. Obsypane kwieciem auto odwiozło Pana Prezydenta Rzeczypospolitej do lasku Wolskiego. Gdy Dostojny Gość wysiadał z samochodu, przy bramie rozległy się dźwięki trąbek myśliwskich, grających pobudkę, a ustawione w pobliżu moździerze dały 21 wystrzałów. Pan Prezydent zwiedził szczegółowo lasek ślicznie położony na wzgórzu, przyglądając się pięknym widokom Krakowa, po czym przez dłuższy czas oglądał miejscowy zwierzyniec, któremu ofiarował jelenia spalskiego Wicka. O godz. 10.15 Pan Prezydent Rzeczypospolitej udał się na polanę imienia Prezydenta Juliusza Lea, gdzie miasto podejmowało Dostojnego Gościa podwieczorkiem.. Honory domu czyniła pani prezydentowa Rollowa wraz z gronem pań miejscowych. Zachwycając się pięknym widokiem, przy dźwiękach krakowiaka, Pan Prezydent na miłej pogawędce spędził około pół godziny, po czym wraz z otoczeniem odjechał w dalszą drogę. Gdy auto przejeżdżało niedaleko klasztoru Kamedułów na Bielanach, rozległy się dźwięki dzwonów kościelnych. U stóp Kopca Kościuszki wzniesiono bramę triumfalną. Warta honorowa 5 baonu Łączności sprezentowała broń, po czym Dostojnego Gościa powitali były marszałek powiatu pan Skrzyński oraz dyrektor dróg pan Dudek. Na samym wierzchołku Kopca Pan Prezydent pozostał dłuższą chwilę, przyglądając się panoramie miasta.

      O godz. 13.30 prezydent Krakowa, senator Rolle, w imieniu Rady Miejskiej, podejmował Pana Prezydenta Rzeczypospolitej śniadaniem w salonach recepcyjnych pałacu Larysza. Podczas deseru senator Rolle wygłosił przemówienie, wznosząc okrzyk na cześć Pana Prezydenta. Zebrani z niezwykłym entuzjazmem trzykrotnie wznieśli okrzyk na cześć Głowy Państwa.
      Po śniadaniu odbyła się w salonach recepcyjnych pałacu Larysza czarna kawa, w której wzięło udział ponad 100 osób spośród obywatelstwa Krakowa. O godz. 15.00 Pan Prezydent Rzeczypospolitej wszedł do salonu, prowadzony przez pana senatora Rollego, który przedstawił Panu Prezydentowi Rzeczypospolitej wszystkich obecnych. Pan Prezydent spędził dłuższą chwilę na czarnej kawie, zaszczycając rozmową reprezentantów sfer rządowych Krakowa. W międzyczasie przed pałacem zgromadziły się tłumy manifestujące na część Głowy Państwa. Przed opuszczeniem domu państwa Rolle, Pan Prezydent Rzeczypospolitej ukazał się na balkonie. W chwili ukazania się Pana Prezydenta zebrana wokół pałacu publiczność wznosiła żywiołowe okrzyki na cześć Najwyższego Zwierzchnika Państwa, po czym Pan Prezydent pożegnał się z obecnymi, wyrażając podziękowanie panu senatorowi i jego małżonce.
      Odjeżdżającego Pana Prezydenta Rzeczypospolitej żegnała owacyjnie publiczność. O godz. 16.00 udał się Pan Prezydent Rzeczypospolitej z rewizytą do ks. metropolity Adama Sapiehy, po czym wrócił na Zamek, gdzie przyjął delegację Stowarzyszenia Synów Polskich z Ameryki, z panem Piekutowskim i mecenasem Rospondem na czele, która złożyła hołd Głowie Państwa, ofiarując czek na 500 dolarów na cele społeczne do uznania Pana Prezydenta Rzeczypospolitej. O godz. 17.30 Pan Prezydent wraz z otoczeniem udał się samochodem na zwiedzanie kopca Kościuszki i Woli Justowskiej.

      Pan Prezydent Rzeczypospolitej zwiedził odnowione komnaty Wawelu, wyrażając się z wielkim uznaniem dla kierownika restauracyjnego p. rektora Adolfa Szyszko-Bohusza i jego współpracowników. Pan Prezydent wyraził podziw dla szybkości, sumienności i pietyzmu przy odnawianiu królewskiego pałacu. Równocześnie Pan Prezydent Rzeczypospolitej przekazał do rąk prof. dr Szyszko-Bohusza 1000 zł na cele społeczne dla robotników zajętych przy restauracji Wawelu.
O godz. 8 wieczorem odbył się na Wawelu obiad w ścisłym gronie, po czym Pan Prezydent udał się na spoczynek.

Sala Poselska na Wawelu