Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakub Bojko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakub Bojko. Pokaż wszystkie posty

Wybór Marszałka Ignacego DASZYŃSKIEGO wkurzył BBWR

Po ślubowaniu, w którym wzięła udział większość posłów, Marszałek Senior Jakub BOJKO zarządził przerwę w pierwszym posiedzeniu Sejmu III kadencji w dniu 27 marca 1928 r.
Po przerwie poproszono o złożenie ślubowania posłów, którzy z przyczyn obiektywnych i w części od nich niezależnych, nie brali udziału w pierwszej „turze” ślubowania. Przebywali wówczas w towarzystwie umundurowanych (lub nie) osób o profesji wykluczającej bierne prawo wyborcze.
Ślubowanie złożyli posłowie komunistyczni:
Jan SMOŁA (Wyzwolenie),
Jan SOBEK (Stronnictwo Chłopskie),

Posłowie komunistyczni jacyś tacy markotni i małomówni byli.
Przewodniczący Jakub BOJKO przeszedł do następnego punktu programu – wyboru Marszałka Sejmu.
Poseł Jan WOŹNICKI przypomniał, że przed przerwą prosił o głos w sprawie złożenia oświadczenia – dowiedział się wówczas, że jeszcze nie jest posłem i nie ma prawa głosu. Teraz przewodniczący obrad oświadczył, że przed wyborem Marszałka żadnych oświadczeń nie będzie.
„Jak będzie wybrany Marszałek, to możecie Panowie rok i sześć niedziel gadać, ale nie przedtem. (Wrzawa) Ciekawe, czy gdyby do oświadczenia parł jakiś poseł BBWR, jego kolega klubowy byłby tak samo stanowczy ?

Zarządzono głosowanie imienne z listy.
W I turze głosowało 434 posłów, nieważnych głosów oddano 49; bezwzględna większość wynosiła 193 głosy. Do wyboru zgłoszono sześć kandydatur. Zgłoszeni otrzymali głosów: Ignacy DASZYŃSKI (PPS)– 167, Kazimierz BARTEL (BBWR) – 136, Aleksander ZWIERZYŃSKI (Klub Narodowy) – 37, Jan LISZCZYŃSKI (Klub Ukraińsko - Białoruski) – 28, Konstanty SYPUŁA (Jedność Robotniczo - Chłopska) – 13, Adolf WARSKI –WARSZAWSKI (Jedność Robotniczo - Chłopska) - 4 głosy.

W II turze głosowano na pięciu kandydatów. Głosowało już tylko 433 posłów, nieważnych głosów oddano 36; bezwzględna większość wynosiła więc 199 głosów. W głosowaniu imiennym Ignacy DASZYŃSKI otrzymał 206 głosów (Oklaski.), Kazimierz BARTEL 141, Aleksander ZWIERZYŃSKI 37, Konstanty SYPUŁA 13.
Poseł Ignacy Daszyński wybór przyjął. W trakcie jak przyjmował posłowie BBWR demonstracyjnie i gremialnie wyszli z sali. Teraz już nie było przeszkód do składania oświadczeń w sprawie przebiegu inauguracji sesji sejmowej.
Byliśmy dziś świadkami ohydnego gwałtu, kiedy przedstawicieli naszej frakcji, przedstawicieli mniejszości narodowych wynosiła policja przemocą z sali, bijąc ich, katując, wtrącając ich do samochodów i przewożąc do lochów defensywy.
Ten gwałt dokonany na posłach robotniczych i na posłach mniejszości narodowych jest znamiennym faktem terroru faszystowskiego, który był stosowany wobec szerokich mas robotniczo – chłopskich przez cały ciąg wyborów.
Niech żyje rząd robotniczo – chłopski !

Na koniec burzliwych obrad wpłynął wniosek posła Fabiana JEREMICZA, aby z powodu aresztowania za sprawy wyborcze i osadzenia w więzieniu na Łukiszkach w Wilnie posła Klubu Białoruskiego Konstantego JUCHNIEWICZA odroczyć posiedzenie do chwili jego zwolnienia celem dania mu możności spełnienia obowiązków poselskich.
Wniosek nie został przyjęty. Poseł Juchniewicz ślubowanie złożył 29 marca, na trzecim posiedzeniu Sejmu.

 
Proponuję posty o podobnej tematyce:
BBWR
PARLAMENT
POLICJA
OPOZYCJA ANTYSANACYJNA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM
INDEKS RZECZOWY

Policja na inauguracji III kadencji Sejmu

We wtorek 27 marca 1928 roku o godz. 17 minut 30 rozpoczęło się pierwsze posiedzenie Sejmu Rzeczypospolitej III kadencji wybranego w wyborach powszechnych 4 marca 1928 r.
W ławach rządowych zasiedli: Wiceprezes Rady Ministrów (także poseł) Kazimierz BARTEL,
Minister Spraw Zagranicznych August ZALESKI (także senator),
Minister Spraw Wewnętrznych gen. Felicjan SŁAWOJ SKŁADKOWSKI,
Minister Skarbu Gabriel CZECHOWICZ (także poseł),
Minister Sprawiedliwości Aleksander MEYSZTOWICZ,
Minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego Gustaw DOBRUCKI,
Minister Komunikacji Paweł ROMOCKI (także poseł),
Minister Poczt i Telegrafów Bogusław MIEDZIŃSKI (także poseł),
Minister Przemysłu i Handlu Eugeniusz KWIATKOWSKI (także poseł),
Minister Rolnictwa Karol NIEZABYTOWSKI (także senator),
Minister Robót Publicznych Jędrzej MORACZEWSKI,
Minister Pracy i Opieki Społecznej Stanisław JURKIEWICZ,
Minister Reform Rolnych Witold STANIEWICZ.

Na salę wchodzi Prezes Rady Ministrów Marszałek Polski Józef PIŁSUDSKI. Z foteli posłów komunistycznych padają okrzyki, zwrócone przeciwko Rządowi. Inni posłowie głośno pytają: „Ile pieniędzy Panowie dostali z Moskwy za te okrzyki ?”. jeden z posłów komunistycznych woła> „A ile pieniędzy dostała „Jedynka” na wybory ?”

Prezes Rady Ministrów:
Panowie będą wyrzuceni z sali. (Okrzyki ponawiają się. Głos: „Macie na sumieniu oszustwa wyborcze).
Prezes Rady Ministrów:
Panowie będą wyrzuceni z sali. (Po chwili, gdy okrzyki się powtarzają.) Panowie będą wyrzuceni z sali.
(Wchodzi policja od strony foteli, zajętych przez komunistów i usuwa kilku posłów. Ogólna wrzawa. Poseł Henryk WYRZYKOWSKI: Policja na sali ? Długotrwałe oklaski na sali i na galerii. Poseł Jan WOŹNICKI: Ładny początek. Poseł WYRZYKOWSKI: Hańba.)

Prezes Rady Ministrów:
Uprzedzam Panów, że ja nie będę urzędował przy krzykach i wtedy Sejmu nie otworzę. (Poseł WYRZYKOWSKI: „Urzędować, ale nie z policją”. Poseł Karol POLAKIEWICZ: „Urzęduje nie z policją, tylko z obywatelami. Cicho tam, nie przerywać”.)

W imieniu Pana Prezydenta Rzeczypospolitej !
Po raz trzeci od chwili odzyskania wolności zbiera się Sejm Rzeczypospolitej, a po raz drugi jej Senat. Pierwszy Sejm zaczynał obradować wtedy, gdy losy naszego Państwa były jeszcze bardzo niepewne, gdy o mury tego gmachu biły echa wojny, prowadzonej o nasze granice i odgłosy krwawych zmagań się naszych żołnierzy o prawo Polski do samodzielnego życia. U kolebki drugiego Sejmu stała blada jeszcze jutrzenka pokoju, ciężka troska o stan Skarbu Państwa, a chmury coraz to czarniejsze i coraz bardziej groźne zbierały się wówczas nad naszym życiem gospodarczym.
Panowie macie rozpocząć swą pracę w momencie po wielokroć szczęśliwszym. Pierwszy Sejm obradował podczas wojny, drugi rozpoczynał swą działalność wtedy, gdy nasza praca pokojowa była dopiero w zarodku. Dziś bardzo znacznie i skutecznie praca ta została naprzód posunięta.
Przez ogólną opinię została należycie oceniona nasza gorliwa współpraca w utrwalaniu i wzmacnianiu dzieła powszechnego pokoju. Przyjaźń specjalna, która łączy Polskę z Francją i Rumunią, daje nam tym większą pewność w naszej pracy pokojowej, że nikomu ona nie zagraża, a daje rękojmię dłuższej wspólnej pracy w zawiłych i cięższych zagadnieniach.
Rząd nasz za swe specjalne zadanie postanowił sobie biec z wysiłkiem pokojowego i zgodnego współżycia tam, gdzie o to ułożenie stosunków najtrudniej, gdyż prawem było dotąd, że najwięcej jest sporów nie gdzie indziej, jak między sąsiadami. Utrwalenie się stosunków międzynarodowych, znikniecie tak jeszcze do niedawna usprawiedliwionych obaw o stan Skarbu Państwa, usunięcie grozy ciążącej jeszcze przed 2 laty nad naszym życiem gospodarczym stwarzają pomyślne warunki dla rozważnej i spokojnej pracy Panów. Tym bardziej będzie więc Panom zużyć swe siły dla podniesienia moralnej i materialnej kultury, tak silnie u nas zaniedbanej, nie z naszej, lecz z obcej winy.
Życzę Panom, byście czas umieli wyzyskać dla poprawienia powszechnie odczuwalnych wad naszego ustroju państwowego, bez którego siły z żadnymi trudnościami uporać się nie będziemy w stanie.
Życzę Panom, byście z najlepszą wolą, licząca się z realnymi potrzebami życia, szukali rozwiązania wielkiego zagadnienia harmonijnego współdziałania władz Państwa i to zarówno przez położenie nowych podstaw prawnych w tej dziedzinie, jak i przez zdrowe obyczaje codziennego życia. Wreszcie życzę Panom w waszej pracy owocności, którą osiągnąć można, jak w każdej zresztą ludzkiej działalności tylko wtedy, gdy wysiłki swoje i uwagę kieruje się na rzeczy istotne.
Podpisane przez Pana Prezydenta.
W imieniu pana Prezydenta ogłaszam Sejm za otwarty.
Według ustanowienia Pana Prezydenta porządek dzienny dzisiejszego posiedzenia ma być:
1) przeprowadzenie ślubowania posłów,
2) wybór Marszałka Sejmu.
Według woli i mniemania pana Prezydenta przewodniczyć zebraniu będzie pan poseł Jakub BOJKO (lat 71). Proszę Pana Posła o zajęcie miejsca.
Jako prezes Gabinetu zaświadczam, że pan poseł Bojko złożył i podpisał ślubowanie poselskie na ręce Pana Prezydenta w mojej obecności dzisiaj na Zamku.
Przewodniczący poseł BOJKO:
Wysoka Izbo ! Powołany zostałem tytułem starszeństwa do czynności tymczasowego marszałka Sejmu. Dziś w południe złożyłem ślubowanie na ręce pana Prezydenta Rzeczypospolitej w obecności Prezesa Rady Ministrów Marszałka PIŁSUDSKIEGO.
Na sekretarzy zapraszam najmłodszych wiekiem panów: Piotra KOSIBĘ (lat 27) i Władysława PRAGĘ (lat 26) i proszę ich ażeby zajęli miejsca w prezydium.
Przystępujemy do ślubowania poselskiego według art. 20 Konstytucji. (Poseł Fabian JEREMICZ: Złożyłem formalny wniosek o odroczenie dzisiejszego posiedzenia, ponieważ niektórzy posłowie są w więzieniu i nie mogą złożyć przysięgi. Poseł Jan WOŹNICKI: Proszę o głos w sprawie formalnej).

Poseł BOJKO:
Nie mogę jeszcze udzielić głosu, bo Panowie nie są posłami, gdyż nie złożyli ślubowania. (Poseł Henryk WYRZYKOWSKI: Jesteśmy posłami !

Większość posłów następnie ślubowała.

Proponuję posty o podobnej tematyce:
MARSZAŁEK PIŁSUDSKI
PARLAMENT
POLICJA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM
INDEKS RZECZOWY



Prezydent Mościcki przybywa na Wawel

      W II dniu pobytu Pana Prezydenta Rzeczypospolitej w Krakowie, 16 lipca 1929 roku, odbył się na Wawelu akt hołdu obywatelstwa krakowskiego dla Majestatu Rzeczypospolitej.
      Na długo przed godz. 11 poczęły napływać na dziedziniec liczne delegacje, kierujące się ku sali poselskiej, gdzie Najwyższy Dostojnik Państwa miał przyjąć hołd. Delegacje gromadziły się w pełnej historycznych wspomnień sali tronowej, gdzie na miejscu honorowym, na wzniesieniu, pokrytym olbrzymią makatą purpurową, stało krzesło tronowe z emblematami i orłem Jagiellonów. Po prawej stronie krzesła tronowego ustawili się przedstawiciele Kapituły, po lewej wyżsi oficerowie garnizonu krakowskiego z gen. Stanisławem Wróblewskim, obok duchowieństwo katolickie, przy którym ugrupowało się duchowieństwo innych wyznań oraz zakony. Wśród mnóstwa delegacji skupiających się koło krzesła tronowego, zgromadzili się reprezentanci władz, wojewoda dr Mikołaj Kwaśniewski, przedstawiciele uniwersytetu Jagiellońskiego, akademii umiejętności, konsulowie, krakowskiej grupy regionalnej BBWR, posłowie Adam Krzyżanowski, Bolesław Pochmarski, Tadeusz Dybowski, Edward Kleszczyński, Jakub Bojko, Stanisław Dobrzański i Wincenty Hyla, delegacje rady miejskiej, reprezentacja Wieliczki, grupa włościan z Bibic, przedstawiciele Federacji Związków Polskich Obrońców Ojczyzny ze sztandarami Związku Legionistów, Inwalidów i Sybiraków, weterani roku 1863, zarząd Stronnictwa Chrześcijańskiej Demokracji, Syndykatu Dziennikarzy Krakowskich i wiele innych organizacji.
      O godz. 11.00 na salę poselską wszedł Pan Prezydent Rzeczypospolitej w otoczeniu świty. Pan Prezydent powitany został gromkimi okrzykami „Niech żyje”. W momencie tym do Pana Prezydenta Rzeczypospolitej zbliżył się senator Karol Rolle, składając Mu głęboki ukłon w imieniu obecnych. Następnie Pan Prezydent Rzeczypospolitej obszedł wszystkie delegacje, które przedstawiał Głowie Państwa prezydent Krakowa, senator Rolle. Po ceremoniale hołdu Pan Prezydent Rzeczypospolitej, żegnany owacyjnie, opuścił salę poselską, udając się do komnat pałacu.
      O godz. 12.00 Pan Prezydent Rzeczypospolitej w towarzystwie adiutanta mjr Jurgielewicza udał się pieszo na przechadzkę po Plantach. Niespodziewane pojawienie się Pana Prezydenta na mieście wywołało niezwykłe wrażenie. Przechodzącego Pana Prezydenta witano odkryciem głowy i okrzykami.
      Na zwiedzanie Kopca Kościuszki oraz Parku Ludowego w lesie Wolskim udał się Pan Prezydent Rzeczypospolitej w towarzystwie wojewody oraz prezydenta miasta, gen. Stanisława Wróblewskiego oraz świty. Na granicy Woli Justowskiej wzniesiono pięknie udekorowaną bramę triumfalną, gdzie wśród niemilknących okrzyków „Niech żyje” witał Pana Prezydenta Rzeczypospolitej starosta Ogłoski oraz naczelnik gminy Waligóra. Obsypane kwieciem auto odwiozło Pana Prezydenta Rzeczypospolitej do lasku Wolskiego. Gdy Dostojny Gość wysiadał z samochodu, przy bramie rozległy się dźwięki trąbek myśliwskich, grających pobudkę, a ustawione w pobliżu moździerze dały 21 wystrzałów. Pan Prezydent zwiedził szczegółowo lasek ślicznie położony na wzgórzu, przyglądając się pięknym widokom Krakowa, po czym przez dłuższy czas oglądał miejscowy zwierzyniec, któremu ofiarował jelenia spalskiego Wicka. O godz. 10.15 Pan Prezydent Rzeczypospolitej udał się na polanę imienia Prezydenta Juliusza Lea, gdzie miasto podejmowało Dostojnego Gościa podwieczorkiem.. Honory domu czyniła pani prezydentowa Rollowa wraz z gronem pań miejscowych. Zachwycając się pięknym widokiem, przy dźwiękach krakowiaka, Pan Prezydent na miłej pogawędce spędził około pół godziny, po czym wraz z otoczeniem odjechał w dalszą drogę. Gdy auto przejeżdżało niedaleko klasztoru Kamedułów na Bielanach, rozległy się dźwięki dzwonów kościelnych. U stóp Kopca Kościuszki wzniesiono bramę triumfalną. Warta honorowa 5 baonu Łączności sprezentowała broń, po czym Dostojnego Gościa powitali były marszałek powiatu pan Skrzyński oraz dyrektor dróg pan Dudek. Na samym wierzchołku Kopca Pan Prezydent pozostał dłuższą chwilę, przyglądając się panoramie miasta.

      O godz. 13.30 prezydent Krakowa, senator Rolle, w imieniu Rady Miejskiej, podejmował Pana Prezydenta Rzeczypospolitej śniadaniem w salonach recepcyjnych pałacu Larysza. Podczas deseru senator Rolle wygłosił przemówienie, wznosząc okrzyk na cześć Pana Prezydenta. Zebrani z niezwykłym entuzjazmem trzykrotnie wznieśli okrzyk na cześć Głowy Państwa.
      Po śniadaniu odbyła się w salonach recepcyjnych pałacu Larysza czarna kawa, w której wzięło udział ponad 100 osób spośród obywatelstwa Krakowa. O godz. 15.00 Pan Prezydent Rzeczypospolitej wszedł do salonu, prowadzony przez pana senatora Rollego, który przedstawił Panu Prezydentowi Rzeczypospolitej wszystkich obecnych. Pan Prezydent spędził dłuższą chwilę na czarnej kawie, zaszczycając rozmową reprezentantów sfer rządowych Krakowa. W międzyczasie przed pałacem zgromadziły się tłumy manifestujące na część Głowy Państwa. Przed opuszczeniem domu państwa Rolle, Pan Prezydent Rzeczypospolitej ukazał się na balkonie. W chwili ukazania się Pana Prezydenta zebrana wokół pałacu publiczność wznosiła żywiołowe okrzyki na cześć Najwyższego Zwierzchnika Państwa, po czym Pan Prezydent pożegnał się z obecnymi, wyrażając podziękowanie panu senatorowi i jego małżonce.
      Odjeżdżającego Pana Prezydenta Rzeczypospolitej żegnała owacyjnie publiczność. O godz. 16.00 udał się Pan Prezydent Rzeczypospolitej z rewizytą do ks. metropolity Adama Sapiehy, po czym wrócił na Zamek, gdzie przyjął delegację Stowarzyszenia Synów Polskich z Ameryki, z panem Piekutowskim i mecenasem Rospondem na czele, która złożyła hołd Głowie Państwa, ofiarując czek na 500 dolarów na cele społeczne do uznania Pana Prezydenta Rzeczypospolitej. O godz. 17.30 Pan Prezydent wraz z otoczeniem udał się samochodem na zwiedzanie kopca Kościuszki i Woli Justowskiej.

      Pan Prezydent Rzeczypospolitej zwiedził odnowione komnaty Wawelu, wyrażając się z wielkim uznaniem dla kierownika restauracyjnego p. rektora Adolfa Szyszko-Bohusza i jego współpracowników. Pan Prezydent wyraził podziw dla szybkości, sumienności i pietyzmu przy odnawianiu królewskiego pałacu. Równocześnie Pan Prezydent Rzeczypospolitej przekazał do rąk prof. dr Szyszko-Bohusza 1000 zł na cele społeczne dla robotników zajętych przy restauracji Wawelu.
O godz. 8 wieczorem odbył się na Wawelu obiad w ścisłym gronie, po czym Pan Prezydent udał się na spoczynek.

Sala Poselska na Wawelu