Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wincenty Witos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wincenty Witos. Pokaż wszystkie posty

Ostatnie przymiarki opozycji do złożenia wotum nieufności

30 października w prywatnym mieszkaniu jednego z posłów opozycji odbyło się spotkanie przedstawicieli stronnictw wchodzących w skład CENTROLEWU: PPS, „Wyzwolenia”, Stronnictwa Chłopskiego, NPR – Prawicy, Chrześcijańskiej Demokracji oraz „Piasta”. Tematem rozmów było uzgodnienie formy wniosku o wotum nieufności wobec gabinetu Kazimierza ŚWITALSKIEGO oraz podział tematów, jakie poruszać będą poszczególne kluby w trakcie dyskusji nad budżetem.
Postanowiono ostatecznie, że wniosek o wotum nieufności zostanie zgłoszony dopiero po zakończeniu generalnej debaty budżetowej. Samo złożenie wniosku o wotum nieufności jest już oczywiste. Nawet ociągający się jak dotąd klub Chrześcijańskiej Demokracji wydał w tej sprawie lakoniczny komunikat.
Obradował także klub parlamentarny „Piasta” pod przewodnictwem prezesa Wincentego WITOSA, na którym to posiedzeniu miała być załatwiona także sprawa rezygnacji posłów Macieja RATAJA i Jana DĘBSKIEGO ze stanowisk wiceprezesów klubu. Zręczny jednak jak zawsze poseł WITOS usunął sprawy personalne na inne posiedzenie oświadczając, że obecnie klub ma do załatwienia szereg innych ważnych spraw politycznych.

 
Proponuję posty o podobnej tematyce:
OPOZYCJA ANTYSANACYJNA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM
INDEKS RZECZOWY

Gdybym był PIŁSUDSKIM, alem jeno Wincenty WITOS

Warszawa, 10 maja 1926 r.

Wywiad dla prasy Wincentego WITOSA, premiera nowo powstałego rządu.

„Gabinet pozaparlamentarny łatwo da się stworzyć. Gdybym ja był na miejscu takiego desygnowanego premiera, utworzyłbym rząd w godzinę, nie pytając się o radę nikogo, dlatego że wypadki prą.
Czy w kierunku rozwiązania sejmu i rozpisania nowych wyborów ?

Rozwiązania sejmu – tak. Czy nowych wyborów – nie wiem. Kraj domaga się silnych rządów, a to, co sejm i inni robią, a zwłaszcza to, co ujawniło się w tym przesileniu – zachowanie się stronnictw i ludzi, podrywa zaufanie kraju nie tylko do parlamentaryzmu – ale do naszej umiejętności rządzenia.

Prosimy o bardziej szczegółowe wyjaśnienia.

Weźmy na przykład taki wypadek. Przychodzą do mnie w dniu formowania przeze mnie rządu socjaliści i oświadczają, że mają wolną rękę w stosunku do bloku lewicy, wystawiają szereg żądań, od których uzależniają swoje stanowisku, uzyskują częściową zgodę; stwarza to dla mnie poważne przesłanki personalne przy tworzeniu rządu. Socjaliści zapowiadają następnie formalną odpowiedź (tak też się stało), a tymczasem później przychodzą znów i nie wspominając o poprzednich rozmowach zapowiadają mi najostrzejszą opozycję. W parlamentach, a chociażby w takim parlamencie austriackim, takie rzeczy byłyby niemożliwe.
Albowiem z chwilą, gdy reprezentant klubu daje słowo, klub nie bacząc nawet na konsekwencje, aprobuje jego stanowisko. Słowo musi być dotrzymane.
Oto kultura polityczna i poziom wielu naszych posłów. Dlań ich najwyższym autorytetem jest wiec, nie zawsze złożony z ludzi mądrych, światowych i wyrobionych.
Jednak mimo tych stosunków wiele dałoby się zrobić, gdyby tylko rozumnie i odważnie wziąć się do rzeczy.
W czasie rozmów, jako desygnowany premier, mówiłem także z Żydami. Nie dawałem żadnych zobowiązań i żadnych zobowiązań nie brałem, ale doszedłem do przekonania, że z Kołem Żydowskim można się dogadać, uwzględniając pewne jego życzenia, względnie idąc na ustępstwa, które nikomu naprawdę nie szkodzą.

Pan Prezes nie widzi wyjścia ?

Owszem. Rozważamy szereg możliwości; w pewnej chwili pada nazwisko Marszałka PIŁSUDSKIEGO. (I tu następuje najbardziej sensacyjna część wywiadu.)
Niechże wreszcie marszałek PIŁSUDSKI wyjdzie z ukrycia, niech stworzy rząd, niech wezwie do współpracy wszystkie czynniki twórcze, którym dobro państwa leży na sercu.
Jeżeli tego nie zrobi, będzie się musiało mieć wrażenie, że nie zależy mu naprawdę na uporządkowaniu stosunków w państwie.

Uważając to za aluzję do pogłosek, jakoby marszałek PIŁSUDSKI zakazał blokowi lewicy brać jego nazwisko pod uwagę przy kombinacjach gabinetowych, powiedzieliśmy:
Może marszałek PILSUDSKI nie chce przyjąć misji tworzenia rządu na prośbę kilku stronnictw, które mają być potem jego parlamentarnym oparciem ?

To niech przyjmie misję z rąk Prezydenta Rzeczypospolitej niezależnie od ofert lewicy.

Przecież Pan Prezydent nie powierzył marszałkowi PIŁSUDSKIEMU misji tworzenia gabinetu ...


To nie znaczy, jakoby jej z rąk jego otrzymać nie mógł, może po nią pójść do Belwederu.

A jeżeli marszałek PIŁSUDSKI utworzy rząd, a w sejmie go obalą, cóż wówczas ? Przypominamy tym samym prezesowi „Piasta” trudności, jakie w sprawie ustawy o władzach obrony państwa napotkał przy swojej misji ..

jestem najgłębiej przekonany, że w ten sposób skonstruowanego rządu ani prawica, ani lewica, nikt w ogóle w sejmie nie obali.
Gdybym ja miał pewne obiektywne dane, jak on, to stworzyłbym rząd, gdyby mi odpadła nawet połowa ministrów.
Poseł WITOS uśmiechnął się po swojemu i odszedł.

Proponuję posty o podobnej tematyce:
OPOZYCJA ANTYSANACYJNA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM
INDEKS RZECZOWY
jerzy@milek.eu.org


Bójka i strzelanina na kongresie PIASTA w Poznaniu

17 listopada z okazji 10-lecia istnienia poznańskiej organizacji wojewódzkiej odbył się w Poznaniu Kongres Polskiego Stronnictwa Ludowego „PIAST”. Na Kongres przybyli poseł Wincenty WITOS, senator Wiktor KULERSKI oraz posłowie PIASTA z Wielkopolski.
Kongres rozpoczął się nabożeństwem w kościele św. Marcina o godz. 9 rano. Po mszy, małymi grupkami ludowcy udali się do sali Belwederu przy ul. Marszałkowskiej. O godz. 11 obrady Kongresu rozpoczęły się przemówieniami powitalnymi. Podczas jednego z nich, gdy mówca wzniósł okrzyk na cześć Witosa, powstała niesłychana wrzawa i odezwały się gromkie okrzyki „Precz z Witosem”. Zebrani powstali z miejsc i w pewnej chwili spośród włościan posypały się w stronę stołu prezydialnego zgniłe jajka oraz butelki napełnione salmiakiem. Jedna z butelek trafiła posła Jana NOSKA w czoło, zalewając oczy niebezpiecznym płynem - posłowi grozi nawet utrata wzroku. Równocześnie zaczęto strzelać w powietrze.
Poseł Witos, uciekając z sali w otoczeniu grupki zwolenników, przewrócił sztandar okręgowego zarządu partii. Wrzawa wzmagała się, doszło do bójek na laski i krzesełka.
Ne salę wtargnęła policja, starając się przywrócić porządek. Gdy próby te zakończyły się fiaskiem, władze bezpieczeństwa kongres rozwiązały. Podczas gdy uczestnicy Kongresu opuszczali salę, poseł Mieczysław MICHAŁKIEWICZ, próbując zatrzymać wychodzących krzyknął „Precz z Rządem”. Grupa działaczy Piasta rzuciła się na posła Michalkiewicza, któremu jednak pod osłoną Straży porządkowej udało się uciec na zewnątrz.
Podczas zajść poturbowano wiele osób, których musiało opatrywać pogotowie. Wzburzenie włościan było bardzo wielkie. Wracający z Kongresu grupkami działacze napotkawszy patrol policyjny zaczęli wznosić okrzyki „Niech żyje”. Zatrzymano 12 osób, wobec których policja prowadzi dochodzenie.

 
Proponuję posty o podobnej tematyce:
PARTIE I STRONNICTWA POLITYCZNE
ROCZNICE
POZNAŃ I WIELKOPOLSKA
Ponadto polecam korzystanie ze stale uzupełnianych indeksów:
ALFABETYCZNY INDEKS OSOBOWY
ALFABETYCZNY INDEKS MIEJSCOWOŚCI
MIEJSCOWOŚCI – UKŁAD WOJEWÓDZKI
INDEKS PAŃSTW
KALENDARIUM